Artur Rakowski - Po męsku o zdrowiu

Aspirator Nose Frida

To było absolutnie coś niesamowitego. Wiedziałem, że aspirator Frida jest mega popularny, a temat aspiracji jest gorący, ale nie spodziewałem się takiej reakcji na Facebooku i Instagramie. Zasypaliście mnie komentarzami – jak zwykle na poziomie, jak zwykle wiele wnoszącymi do tematu udrażniania nosa. Jesteście Wielcy i piszę to zupełnie szczerze.

Za co kocham blogowanie? Właśnie za ten kontakt z Czytelnikiem. Dzięki Wam i Waszym doświadczeniom człowiek cały czas się uczy!

Wasze doświadczenia z Fridą były tak wartościowe, że postanowiłem je zebrać we wpis!

To naprawdę solidna porcja rodzicielskich opinii. Jeśli jednak jesteś na moim blogu po raz pierwszy i nie czytałeś moich trzech wcześniejszych wpisów o odciąganiu kataru – to czas najwyższy nadrobić zaległości.

1. Aspirator Nose Frida – czy warto go  mieć w domu?
2. Jak nie polec przy odciąganiu kataru?
3. Dlaczego warto nawilżać powietrze w domu?

Oto kilka Waszych cennych doświadczeń + mój komentarz!


Aspirator Nose Frida – bezpieczeństwo

Oj nigdy więcej Fridy. Zapalenie płuc i 2 tyg. w szpitalu
Często wskazywaliście na to, że Frida jest mało higieniczna. Część z Was wiązała to nawet z częstymi infekcjami u osoby, która najczęściej przeprowadzała aspiracje u dziecka. Przyznam, że sam nie wiem komu wierzyć 😉
Z jednej strony logiczne jest, że obecny w środku filtr nie jest żadną przeszkodą dla drobnoustrojów i jak pisała jedna z Was no nie trzeba być naukowcem żeby się domyślić, że podczas odciagania wiruchy dziecka lecą nam prosto do płuc. Ale z drugiej zastanawiam się czy nie jest to zwykły zbieg okoliczności.
Na oficjalnej stronie produktowej Fridy znajdziemy jednak ciekawą informację: 
Testy kliniczne wykluczyły ryzyko zarażenia się od dziecka poprzez Aspirator NoseFrida®.
Poszperałem trochę w sieci i dokopałem się do tych badań, na które powołuje się producent. W oryginale znajdziecie je w tym miejscu.
Mikrobiologiczną ocenę przeprowadzono w laboratorium mikrobiologicznym we współpracy z Kliniką Dziecięcą w Szpitalu Uniwersyteckim MAS w Malmö.
We Fridzie umieszczono sterylny filtr i aspirowano wydzielinę u 12 pacjentów. Za każdym razem pobrano próbki z końcówki aspiratora i filtra. W 10 z 12 przypadków zaobserwowano rozwój patogennych szczepów na końcówce aspiratora (no wiadomo!), jednak na żadnym ze sterylnych filtrów nie wykryto obecności bakterii.
Choć badanie na 12 pacjentach trudno nazwać mianem super-wiarygodnego. To jednak nasuwają się pewne wnioski:
  • filtr bezwzględnie musi być wymieniany na nowy
  • nie można płukać filtra w wodzie (jak to robi spora część z nas)  i potem zakładać mokrego do aspiratora – wtedy z pewnością zassamy kropelki wydzieliny z bakteriami, a ponadto sprawimy, że wężyk będzie mokry.

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Artur Rakowski (@mgr.rakowski)


Wygoda użytkowania

Mieliśmy fridę i aspirator podłączany do odkurzacza. To drugie to zbawienie przy ogromnym gęstym katarze. Przy mojej astmie nie dałam rady operować fridą😏

Prawdą jest, że odciąganie wydzieliny za pomocą Fridy wymaga użycia sporej siły wdechu. Nawet jako facet miałem z tym początkowe trudności. Jednak z czasem nauczyłem się, by przed każdym wdechem wypuścić maksymalnie najwięcej powietrza z płuc. Jednak rzeczywiście ludzie z astmą, alergią lub innymi chorobami układu oddechowego mogą mieć problemy z tym aspiratorem.


Przetestowałam na dwójce dzieci. U mnie sprawdził się idealnie. Plusem jest to, że w nocy nie ma problemu z odciąganiem bo nie hałasuje 😉

To chyba jeden z niewielu komentarzy  uznający wyższość Nose-Fridy nad aspiratorem podłączanym do odkurzacza. Przyznam, że dzisiaj w nocy chciałm  aspirować Fridą Amadeo przez sen, ale wątpiłem w powodzenie całej operacji 😉 Ale po takim komentarzu – spróbuję z pewnością, gdy nadarzy się okazja.


Konserwacja Nose Fridy

Producent podaje że aspirator składa się z tuby i wężyka z zatyczką a następnie każe wymyć i wysuszyć oba elementy. Przy inhalatorach jest zaznaczone, żeby wężyka nie myć, a tu jest to mylące i pewnie są osoby, które myją ten wężyk i on w środku nie wysycha.

Moje doświadczenie z wężykiem jest takie, że został umyty (nie przeze mnie😉 ale nie pokażę paluchem winowajcy😉) i niestety konieczna była wymiana aspiratora. Wężyk nie wyschnie, próbowałam… Ciągle kropelki w środku…

Rzeczywiście producent Fridy zaleca mycie i dokładne osuszenie wężyka. Z mojego doświadczenia wynika, że to trudne zadanie. Zdarzało się, że gumowy wężyk nie zdążył wyschnąć do czasu kolejnej aspiracji. Umieszczanie aspiratora w pobliżu grzejników też odpada, bo stwarza ryzyko rozwoju grzyba lub uszkodzenia tworzywa.

Trzeba uważać na wężyk aby nie zostawić tam wody bo pojawi się pleśń. I pamiętajmy że takie urządzenia powinno się wymieniać co jakiś czas i dbać o ich czystość.
Wężyk jest newralgiczną częścią Nose Fridy. Wymaga uwagi i właściwego czyszczenia. Zawsze należy do dokładnie osuszyć wężyk przed następną aspiracją, gdyż wilgoć i ciepło sprzyjają powstawaniu nieprzyjemnego zapachu i pleśni.
Rzeczywiście raz na jakiś czas warto wymienić sprzęt na nowy. Z dwojga złego zużyty wężyk można zastąpić wężykiem z innego aspiratora. Wężyk Sopelka pasuje do Fridy 😉

Skuteczność Fridy

Frida daje radę przy wodnistym lekkim katarku,niestety przy gęstym się nie sprawdza.
Na stronie producenta znajdziemy informację, że Frida jest doskonała właśnie przy lejącym katarze.Warto jednak być świadomym, że czasami niedrożność nosa spowodowana jest obrzękiem błony śluzowej. Szczególnie w sytuacji, gdy nadużywano kropli do nosa z ksylometazoliną. Pisał o tym świetnie Pan Tabletka. W takich sytuacjach na nic zda się odciąganie kataru przy pomocy aspiratora.
W przypadku gęstego kataru warto przed aspiracją użyć roztworu wody morskiej. Najlepiej hipertonicznej, gdyż świetnie radzi sobie z gęstymi glutami. Spowoduje ona upłynnienie wydzieliny i wtedy znacznie łatwiej pójdzie odciąganie.

No i co?

No i…ilu użytkowników, tyle opinii.
Trudno o obiektywną ocenę, która oddawałaby w 100% wszystkie zalety i wady Fridy.
Dziękuję Wam za wszystkie cenne uwagi i komentarze.
Z pewnością przydadzą się niejednemu Czytelnikowi mojego bloga.
Jeśli chcecie coś jeszcze dodać, to pole komentarza jest świetnym miejscem do tego.
Pjona! Cześć!
Artur

 

 

Podobne wpisy

Chcesz być na bieżąco? Dołącz do newslettera

Wszystkie treści przedstawione na arturrakowski.pl mają jedynie wartość informacyjną, edukacyjną i przedstawiają osobiste opinie autorów. Pod żadnym pozorem nie mogą zastąpić indywidualnej porady farmaceutycznej, lekarskiej, położniczej, psychologicznej, ani żadnej innej. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu i polityki prywatności.