Artur Rakowski - Po męsku o zdrowiu

BLW na wynos

BLW na wynos – czyli ojcowskie sposoby na posiłek w plenerze

Dzisiaj chciałem podzielić się z Wami moim ojcowskimi doświadczeniami w temacie karmienia niemowląt poza domem, a dokładniej wersją BLW na wynos.  Mam na myśli oczywiście niemowlaki i dzieci, które mają już rozszerzoną dietę. Przebywając godzinami na placach zabaw, parkach i miejskich skwerach zauważyłem, że dla wielu ojców dużą przeszkodą w spędzaniu czasu z dzieckiem poza domem jest właśnie posiłek.

Wielu z nich próbuje  ratować sytuację i podaje maluchom puste kalorie w postaci nie zawsze zdrowych przekąsek – chrupków kukurydzianych, marketowych kaszek czy naszpikowanych cukrem popularnych przecierowych „soczków”. I w zasadzie nie mam im tego aż bardzo za złe, bo wiem, że zwyczajnie nie wiedzą, że można inaczej 😉 A wystarczy tylko odpowiednio zaplanować całą logistykę posiłku i zaopatrzyć się w niezbędne gadżety, by zapewnić maluchowi wartościowe jedzenie przez całą dobę, niezależnie od czasu i miejsca 😉

Jak ojciec może mądrze zaplanować spacer z dzieckiem?

Żeby spacer z maluchem przebiegał zgodnie z naszymi oczekiwaniami (czyli był de facto odpoczynkiem dla taty i dziecka) trzeba go mądrze zaplanować. Bardzo ważny jest timing wyjścia na spacer, sposób poruszania się (wózek, nosidło, chusta), główni bohaterowie dzisiejszego wpisu – posiłki) oraz miejsce spaceru.

Kiedy wyjść z niemowlakiem na spacer?

Nie mam na myśli tu pogody, bo wychodzę z założenia, że każda pogoda na spacer jest dobra, trzeba tylko właściwie ubrać siebie i dziecko. Chodzi mi raczej o to, żeby tak zaplanować wyjście, by spacer nie zakończył się zaraz za rogiem bloku i powrotnym rajdem do domu z płaczącym maluchem.

Tu dużo zależy od aktywności i temperamentu dziecka.

No więc kiedy wychodzić?

  • kiedy maluch jest nakarmiony i spokojny – najlepszy czas to zaraz po karmieniu piersią albo butelce mleka MM. Kiedy Aurelia miała popołudniową zmianę lubiłem zabierać Amadeo do lasu 2-3h po przebudzeniu.  Pakowałem wtedy wózek i klamoty, a Aurelia w tym czasie karmiła młodego.
  • gdy w parkach nie jest tłoczno – z rana możesz spotkać co najwyżej emerytów z pieskami, zapalonych biegaczy i takich samych rodziców jak ty. Dzięki temu będziesz mógł spokojnie oddawać się chodzonej medytacji, jak niektórzy nazywają spacer, a ewentualna drzemka dziecka pozwoli Ci nawet ogarnąć parę rzeczy zdalnie. Po południu nawet w lesie może być tłoczno i gwarno – zwłaszcza, gdy ławki zaczną wypełniać się „młodzieżą” 😉
  • gdy jakość powietrza na to pozwala – wczesną wiosną nadal wielu dogrzewa swoje mieszkania, a w chłodniejsze jesienne dni zaczyna się sezon grzewczy – dlatego zawsze warto sprawdzić jakość powietrza w okolicy, którą zamierzamy eksplorować. To kolejny argument za tym, by wybierać się na spacer między 9 a 11, kiedy nawet w smogowe dni stężenie pyłów jest jeszcze niskie.

Czym poruszać się z dzieckiem?

Mamy wiele możliwości i tak naprawdę wiele zależy od tego, co my rodzice chcemy robić w tak zwanym między czasie. Przecież spacer nie musi wyglądać tak, że jedną ręką pchamy wózek, a drugą scrollujemy fejsa. Spacer to świetny czas na wspólne spędzenie czasu, ale w sytuacji gdy maluch śpi można naprawdę sporo zrobić z codziennych obowiązków.

  • wózek – sam wózek jest spoko pod warunkiem, że będziesz poruszać się w miarę po płaskim terenie, a w czasie drzemki chcesz się zatrzymać i coś porobić – poczytać książkę czy odpowiedzieć na kilka maili. Zaletą wózka jest to, że w porównaniu do chusty czy nosidła możesz ze sobą zabrać sporo różnych pomocnych gadżetów – bidonów, pojemników na jedzenie, śliniaków, pieluch czy chusteczek.
  • doczepiana budka – rewelacyjny gadżet, bo łączy w sobie zalety wózka i roweru. Po pierwsze możesz dać dziecku frajdę z takiej jazdy, po drugie zabrać parę niezbędnych rzeczy i po trzecie sam aktywnie wypocząć. Nic nie stoi również na przeszkodzie, by dziecko zażyło drzemki w budce w czasie jazdy lub postoju.
  • wózek biegowy – coś dla fanatyków biegania, którzy nie chcą rezygnować z reżimu treningowego, a jednocześnie spędzać czas z dzieckiem. Przyznam szczerze, że bardzo długo chorowałem na joggera, ale w moim poprzednim 30-metrowym mieszkaniu musiałbym wybierać między miejscem na wózek, stołem albo legowiskiem dla psa. Jeśli zastanawiasz się nad zakupem wózka biegowego odsyłam Cię do rewelacyjnego faceta – Przemka Sajewskiego i jego blogu BiegamZWózkiem.pl
  • nosidło – jest bardzo wygodne dla ojca i dziecka, ale musisz kupić dobre i zdrowe nosidło. Dla mnie minusem jest to, że nosząc nosidło nie jesteś w stanie długo posiedzieć i coś porobić w między czasie. Jesteś niejako skazany na ruch. Ewentualnie możesz posłuchać ciekawego audiobooka lub podcastu na słuchawkach. Dlatego nosidło zabierałem zawsze wtedy, gdy wypadał mi trening biegowy, a ja z jakiejś przyczyny musiałem z niego zrezygnować. Chwytałem więc nosidło i kijki i szedłem w las 😉
  • chusta – coraz więcej ojców decyduje się na chustę i to ogromnie cieszy. Bardzo fajny gadżet do noszenia, ale podobnie jak w przypadku nosidła nie posiedzisz sobie z nim za długo na ławce.

Sam stawiałem w czasie spacerów na wózek i nosidło. Kiedy musiałem poogarniać coś zdalnie zabierałem wózek, laptopa i szedłem na spacer. Tak rodził się właśnie ten blog – w czasie urlopu ojcowskiego Aurelia jechała do pracy, a ja w lesie w czasie drzemki Amadeo stukałem na klawiaturze. Kiedy chciałem „wyrobić kroki”  decydowałem się z kolei na nosidło.

Czytaj również: Czy BLW jest dla ojców? 

Co robić w czasie spaceru z dzieckiem?

Jeśli maluch nie śpi to Twoim obowiązkiem jest łapać z nim kontakt, rozmawiać, pokazywać świat i wychowywać go na wspaniałego człowieka.

To jest Twój priorytet.

Żadnego grania na Nintendo Switch, scrollowania fejsika czy godzinnego klepania przez telefon.

Drzemka to świetny moment dla rodzica, bo te 1-2 godziny może spożytkować na swój własny sposób. Może na przykład:

  • czytać wartościową książkę – polecam Jespera Juula 😉
  • słuchać ulubionej muzyki
  • medytować z aplikacją Calm lub Headspace (polecam!)
  • słuchać audiobooka
  • uczyć się nowych słówek z włoskiego
  • odpisać na zaległe maile
  • zrobić listę zakupów
  • wykonać kilka ważnych telefonów
  • zapłacić rachunki
  • po prostu zamknąć oczy i posłuchać dźwięku lasu

BLW na wynos – gdzie wybrać się na spacer?

Tu w zasadzie ogranicza Cię tylko Twoja wyobraźnia. Możesz tak naprawdę pójść wszędzie, ale zawsze musisz uwzględniać potrzeby i stan zdrowia dziecka.

Uważam, że zatłoczone centra miast, chodniki wzdłuż głównych arterii to nie jest najzdrowszy wybór dla małego organizmu dziecka.

Dlaczego? Odpowiedź znajdziesz w dwóch moich wpisach – o szkodliwości spalin diesla (—> KLIK)  u dzieci i wpływie powietrza w aucie na nasze zdrowie (–> KLIK)

Samo przebywanie w spalinach nie jest przyjemnym odczuciem, a spożywanie posiłka w otoczeniu hałasu i spalin przyprawia mnie o mdłości.

Możesz przecież pójść do lasu. Nawet jeśli mieszkasz w ścisłym centrum dużego miasta. Wystarczy odjechać kilka kilometrów poza granice aglomeracji, żeby doświadczyć kontaktu z naturą. Nie uwierzysz ile jest pięknych i nieodkrytych miejsc w Twojej okolicy.

Do karmienia metodą BLW przyda Ci się kawałek ławki, przewróconego drzwa albo solidnego pniaka 😉

Czasami stan zdrowia malucha ogranicza Twój wybór. Jeśli twoje dziecko cierpi na alergię albo astmę najbardziej odpowiedni dla niego będzie las iglasty np. sosnowy.

O tym jak planować podróż i spacer z alergikiem również było już na blogu (–> KLIK) 

 

BLW na wynos – jakie gadżety zabrać ze sobą na spacer?

Jeśli dziecko ma rozszerzoną dietę Twoje spacery nie muszą być ograniczone przez kolejne karmienia przez mamę. W między czasie możesz podać dziecku pełnowartościowy posiłek. Nie musisz kupować bzdetnych przekąsek – wystarczy, że zabierzesz ze sobą posiłek uprzednio przygotowany w domu.

Co możesz zabrać ze sobą:

  • bidon na wodę – obowiązkowy! Warto rozejrzeć się za takim wykonanym z bezpiecznego tworzywa (pozbawionego bisfenoli i ftalanów) i dodatkowo bardzo wygodnym. Niektóre tańsze bidony nie grzeszą szczelnością, więc kup jeden a porządny! Warto również zwrócić uwagę na ich kształt – prostokątne, niewielkie bidony są wygodne dla małych niemowlęcych rączek. Owalne można kupić troszkę starszemu maluchowi. My zaopatrywaliśmy się w Alaantkowym sklepie – (—> KLIKNIJ) 

tescoma bidon arturtestuje

  • bidon termiczny – mój syn od późnego niemowlęctwa był uzależniony od ciepłego kakao. Co jakiś czas zabierałem więc ze sobą na spacer bidon termiczny, by podać mu je na dworze. Bidony termiczne robią świetną robotę zwłaszcza w czasie zimowych spacerów. Porządne bidony znajdziesz w tym miejscu (-> KLIKNIJ) 

b.box bidon opinie

 

  • łyżeczka do karmieniamust have jeśli chodzi o podawanie posiłków w ogóle (również na zewnątrz). Musisz się koniecznie zaopatrzyć w łyżeczkę Spuni. A najlepiej dwie! (—> KLIKnij) blw na wynos jaka łyżeczka

 

Dlaczego dwie? Patent z dwoma łyżeczkami sprzedały mi dziewczyny z Alaantkowego BLW w swoim kursie online. Wiele dzieciaków utrudnia rodzicowi karmienie chwytając za łyżeczkę z posiłkiem. W efekcie żarełko trafia wszędzie wokół tylko nie do paszczy malucha. Gdy maluch zaczyna Ci wyrywać z ręki łyżeczkę podaj mu drugą, czystą do ręki. Zobaczysz ile zaoszczedzisz sobie nerwów i czasu i sprzątania wózka po posiłku.

 

lunchbox – naprawdę przydatna rzecz! Na początku nosiłem oddzielnie sztućce oraz zwykły, mały pojemnik do przechowywania żywności, a raczej kilka pojemników. W efekcie po skończonym posiłku wszystko przewracało się w moim plecaku. Kiedy po raz pierwszy użyliśmy lunchboxa oniemieliśmy z zachwytu – w jednym pojemniku mieścisz kilka różnych posiłków oraz sztućce. To jest naprawdę wygodne, a mycie jednego lunchboxa zawsze będzie zajmowało mniej czasu niż 4 mniejszych pojemników!

lunchbox bento artur rakowski

 

torba termiczna – to już gadżet dla zaawansowanych. Jest o tyle fajny, że możesz zabrać ze sobą na spacer ciepły obiad dla malucha i podać mu w plenerze.

torba termiczna blw artur rakowski

 

chusteczki nawilżane – umorusane jedzeniem dziecko to gwarancja udanego posiłku w plenerze. Na pomoc przyjdą wygodne chusteczki nawilżane – my używamy oczywiście Waterwipes.

kaftanik do jedzenia – im więcej ciała przykrywa tym lepiej – w środku lasu trudno o dostęp do bieżącej wody, więc dobrze osłonięty maluch kaftanikiem = mniej pracy i nerwów dla nas.

Wszystkie powyższe gadżety znajdziesz w Alaantkowym sklepie – kliknij w odnośnik i przejdź od razu do odpowiedniej kategorii (—-> KLIK-KLIK) 

 

blw na wynos jakie gadżety

Bidon Drink-in-the-Box jest idealny na spacery – dziecko pewnie trzyma je w ręku, a dodatkowo jest wykonany z bezpiecznego tworzywa – tritanu. 

Czytaj również: Które kasze są najzdrowsze dla dzieci?

BLW na wynos – jakie posiłki możesz przygotować na wspólny plener z dzieckiem?

Zazwyczaj jest tak, że przygotowany stosik pojemników z jedzeniem na spacer czeka na Was w lodówce (co my byśmy zrobili bez naszych kobiet).

Ale myślę, że warto czasami przejąć inicjatywę, odciążyć swoją parę i przygotować posiłek na spacer samodzielnie.

Na szczęście wcale nie musisz spędzać całych godzin na gotowaniu.

W wielu sklepach masz dostęp do świetnej jakości, certyfikowanej żywności z których można naprawdę szybko przyrządzić posiłek. Szukaj takich producentów jak:

  1. HELPA
  2. Dobra Kaloria
  3. Amarello
  4. Otto

jaka-kaszka-najzdrowsza

Kaszki HELPA zrewolucjonizowały karmienie maluchów, bo z jednej strony są to kaszki błyskawiczne idealne na BLW na wynos (2-3 minuty gotowania), a z drugiej zachowują pełne wartości odżywcze (pełny przemiał) 

Firmy te tworzą świetne produkty, których przygotowanie zajmuje czasami nie więcej niż 2-3 minuty. I nie są to żadne fastfoody, produkty garmażeryjne czy syfiaste przekąski – ale na przykład organiczne kaszki błyskawicze z pełnego przemiału!

Moja propozycja posiłku na wynos dla dziecka:

Lunnchbox:

  • 2 łyżki stołowe kaszy z Dawnych Zbóż HELPA na mleku z dodatkiem truskawkowej Łyżki Smaków albo pokrojonego banana

Czytaj również:Jak wybrać dobrą kaszkę dla dziecka? 

BLW na wynos – gdzie ojciec znajdzie inspiracje w temacie BLW?

  1. na blogach – wszystkie niezbędne informacje znajdziesz na blogu Alaantkowe BLW, a osprzęt o którym pisałem kupisz w ich Alaantkowym sklepie
  2. w kursach online – jeśli tak jak ja wkręciłeś się w temat przygotowywania posiłków dla swojego potomka usystematyzuj wiedzę z kursem online na temat BLW
  3. w książkach i ebookach– już jest ich całkiem sporo na rynku od „Bobas lubi wybór” Gill Rapleya i Tracey Murkett, przez ebook „Śniadanie z głowy” po książkę o gotowaniu dla dzieci „Gotuj z Alą i Antkiem”. Masz w czym wybierać!
  4. na YouTubie – znajdziesz tam całkiem sporo materiałów video na ten temat. Wklep w wyszukiwarce YT – „Alaantkowe blw”, oglądaj i działaj!
  5. u innych ojców – jeśli masz jakiś dylemat, nie wiesz jaki wybrać wózek albo bidon termiczny, skorzystać z zakładki Kontakt i pisz do mnie śmiało!

BLW moja opinia artur rakowski

Już mniejsza o to, że książki od dziewczyn z Alaantkowego BLW są pięknie wydane, ale przepisy są proste i przejrzyste, więc każdy facet sobie z nimi poradzi. 


Posiłek nie powinien być przeszkodą w swobodnym przemieszczaniu się i spacerze.

BLW na wynos – czy to w ogóle możliwe?

Oczywiście!

Wystarczy to tylko dobrze zaplanować, zaopatrzyć się w niezbędne gadżety i ruszać w drogę?

Jeśli masz jakiś fajny patent albo gadżet, który wykorzystujesz karmiąc dziecko na zewnątrz – daj koniecznie znać w komentarzu. Cały czas szukam nowych inspiracji.

Nie zapominaj również o specjalnej akcji promocyjnej w Alaantkowym sklepie na bidony i butelki z tritanu. To ostatni dzwonek, żeby załapać się na 25% rabat.

To tyle na dziś

Słonecznego dnia życzę

Pozdrawiam i cześć!

Artur

Podobne wpisy

Chcesz być na bieżąco? Dołącz do newslettera

Wszystkie treści przedstawione na arturrakowski.pl mają jedynie wartość informacyjną, edukacyjną i przedstawiają osobiste opinie autorów. Pod żadnym pozorem nie mogą zastąpić indywidualnej porady farmaceutycznej, lekarskiej, położniczej, psychologicznej, ani żadnej innej. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu i polityki prywatności.