Artur Rakowski - Po męsku o zdrowiu

Dziecko w górach? Tak czy nie?

Naprawdę nie spodziewałem się, że temat wpływu klimatu na zdrowie dzieci tak Cię zainteresuje. Idę więc za ciosem i dzisiaj publikuję dla Was kolejny wpis z tej serii. Tym razem rzucam hasło dziecko w górach – czy to dobry pomysł na urlop? Z racji tego, że jestem entuzjastą górskich wypraw i mam za sobą również wyjazdy z Amadeo postaram się również podzielić praktycznymi wskazówkami z tych wypraw. Koniecznie przeczytaj poprzednie wpisy dotyczące aklimatyzacji dziecka w zmieniających się warunkach.

Czytaj: Czy wyjazd z dzieckiem w tropiki jest zdrowy? 

Dziecko w górach – jaki jest klimat w wysokogórskich kurortach?

Cechy klimatu górskiego zależą głównie od wysokości nad poziomem morza. Zupełnie inne warunki będą panować w Karkonoszach, inne nad Morskim Okiem, a jeszcze inne na jednym ze szczytów Korony Ziemi. Na wysokości nie przekraczającej 1800m n. p. m. warunki nie różnią się zbytnio od tych na pogórzu. Oczywiście może delikatnie mocniej wiać i być trochę zimniej. Taka mała zmiana warunków nie wpływa jednak znacząco na organizm dziecka.

Na dużych wysokościach >1800m n.p.m:

  • powietrze jest mocniej rozrzedzone
  • ciśnienie atmosferyczne jest niższe – z każdym 100m w górę, spada o 10 hPa.
  • spada ciśnienie parcjalne tlenu – w powietrzu jest jego mniejsza zawartość
  • obserwuje się wyższy poziom promieniowania UV – z powodu cieńszej warstwy atmosfery
  • mocno wieje
  • częściej pada deszcz i śnieg
  • jest zwyczajnie zimniej – na każde 100m przypada spadek o 0,5 stopnia Celsjusza

Zmieniające się warunki w górach widać po piętrowym układzie roślinności – na dole mamy zwykłe lasy, powyżej 1800m n.p.m. łąki wysokogórskie, a na samych szczytach (> 2100m np.pm) nagie skały.

dziecko w górach zdrowie

Dziecko w górach – jak klimat gór wpływa na jego zdrowie?

Im wyżej wędrujesz z maluchem tym większą może mieć trudność z  dostarczeniem tlenu do wszystkich komórek. Dodatkowym czynnikiem utrudniającym jest fakt, że pojemność płuc u najmłodszych dzieci jest dużo niższa niż osoby dorosłej, a układ sercowo-naczyniowy pracuje zupełnie inaczej. Oczywiście organizm dziecka w sytuacji, gdy nie otrzymuje odpowiedniej ilości tlenu zaczyna dostosowywać się do nowych warunków. Ale to wymaga czasu. I dlatego potrzebny jest okres kilku dni aklimatyzacji.

Dziecko w górach – jak przebiega aklimatyzacja?

Aklimatyzacja do wysokogórskiego klimatu polega więc u dziecka na adaptacji układu oddechowego i krwionośnego do niskiego stężenia tlenu w powietrzu. Jeśli nie uwzględnisz tych kilku dni wytchnienia i nagle przemieścisz się z dzieckiem w okolice 2000m n.p.m. jest bardziej niż pewne, że doświadczy ono choroby wysokogórskiej.

W sytuacji zbyt niskiego stężenia tlenu maluch:

  1. szybciej i głębiej oddycha
  2. rozpoczyna wzmożoną produkcję krwinek czerwonych
  3. zwiększa stężenie hemoglobiny, która transportuje tlen

Te zmiany w fizjologii wykorzystują zawodowi sportowcy. Zastanawiałeś się dlaczego większość obozów przygotowawczych przed dużymi imprezami sportowymi odbywa się w wysokogórskich ośrodkach treningowych?

Również Twojemu dziecku taka aklimatyzacja może wyjść na dobre, o ile mądrze ją rozłożysz w czasie.

Czytaj: Dziecko nad morzem – jak morski klimat wpływa na jego zdrowie?

Dziecko w górach – ból uszu

Częstym problemem, który pojawia się w czasie urlopu z dzieckiem w górach jest ból uszu.

Związany jest również ze zmianą wysokości i ciśnienia powietrza.

To czy ból uszu wystąpi u dziecka zależy od:

  • jego wieku – im młodszy maluch, tym ryzyko wzrasta. Po prostu taki brzdąc nie potrafi sam wyrównać ciśnienia w uszach.
  • różnicy pokonywanej wysokości – im szybciej i wyżej wspinasz się z dzieckiem, tym bardziej prawdopodobne, że wystąpi u niego ból uszu
  • drożności jego nosa – niedrożny nos utrudnia wyrównanie ciśnień. Dlatego zawsze włóż do bagażu w góry tradycyjny aspirator.
  • tendencji do infekcji górnych dróg oddechowych – dzieci, które częściej chorują, równie często skarżą się na ból uszu w górach.

W wysokogórskich kurortach w zimie bardzo powszechne są również infekcje krtani i gardła (suche i przegrzane powietrze). 

Czytaj: Moje testy sprzętów medycznych – aspiratorów, inhalatorów i nawilżaczy powietrza.

góry z dzieckiem

Dziecko w górach – jak uniknąć bólu uszu?

Nawet jeśli Twoje dziecko spełnia wszystkie powyższe kryteria, to nie załamuj rąk. Jest kilka czynności, które możesz wykonać w czasie pobytu, żeby zabezpieczyć pociechę przed bólem uszu

  1.  Płukaj dziecku nos roztworem soli fizjologicznej lub wody morskiej.
  2.  Rób przystanki w czasie jazdy samochodem w wysokie góry (np. Alpy)
  3.  Małe dzieci nie potrafią same wyrównać ciśnienia – możesz to zrobić podając im kilka łyków płynu co 300-500 metrów wysokości.
  4.  Starsze dzieciaki możesz poinstruować – wystarczy, że przytrzymają nos dwoma palcami i trzymając zamknięte usta będą dmuchać z całych sił.
  5.  Jeśli dziecko jest chore – nie zabieraj go w wysokie góry. To bez sensu! 

Dziecko w górach – dostosuj wysokość wędrówki do jego wieku

W mediach społecznościowych często spotykam insta-rodziców, którzy chwalą się zimowymi eskapadami w Alpach ze swoimi pociechami. Niestety sporo maluchów podróżuje z rodzicami w miejsca, które zlokalizowane są na wysokości niedostosowanej do ich wieku. Nie oceniam decyzji tych ludzi, choć wkurza mnie, że dzielą się tym w sieci. Nie biorą bowiem pod uwagi tego, że wielu obserwatorów prawdopodobnie zainspiruje się możliwością spędzenia fajnego urlopu z dzieckiem i zabierze zbyt małe dziecko w zbyt wysokie góry. To jest właśnie ciemna strona social mediów.

Dlatego jeśli już zabierasz dziecko w góry, sprawdź czy przypadkiem nie przesadzasz ich wysokością

  •  poniżej 2. roku życia – dziecko może na luzie przebywać poniżej 1800 m.n.p.m
  •  między 2. a 6. rokiem życia – można z przerwami wjeżdżać na wysokość do 3000 metrów. Pamiętaj, że w tym przedziale wiekowym dziecko może mieć trudność w przekazaniu Ci dokładnych dolegliwości.
  •  między 6. a 12. rokiem życia – rzadko które dziecko w tym wieku uskarża się na nieprzyjemne objawy.
  •  powyżej 12. roku życia – dziecko może przełamać barierę 3000 metrów. Jednak nadal mogą się pojawić łagodne objawy choroby wysokościowej. Jedyny plus jest taki, że w tym wieku Twoja pociecha powie Ci, że coś jest nie tak z jego samopoczuciem.

Góry z dzieckiem – jak planować wędrówkę?

Żeby z kolei nie narażać dziecka na objawy niedotlenienia czy choroby wysokogórskiej odpowiednio zaplanuj wędrówkę po górach. I zrób to tak, by organizm malucha płynnie przeszedł aklimatyzację. Oto kilka przydatnych rad, które mogą przydać Ci się w czasie intensywnych wędrówkach po górach z dzieckiem:

  • Nie atakuj z dzieckiem od razu najwyższych szczytów w okolicy. Przeznacz 1-2 dni na spacer po mieście, następnie wędruj na nieco niższe wzgórza, z dnia na dzień zwiększając wysokość zdobywanych szczytów.
  •  jeśli przekroczysz 2500 m. n.p.m, następne wysokości pokonuj stopniowo.
  • każdą kolejną noc (jeśli planujesz kilkudniową trasę) spędzaj maksymalnie 300 m wyżej niż poprzednią
  • generalnie zasada jest taka, by w ciągu dnia wspinać się wysoko, ale już nocować niżej. Jeśli zdarzy się, że ostro wspinałeś się jednego dnia i nie ma za bardzo gdzie zejść, powinieneś spędzić jeden dzień na odpoczynku.
  • gdy wybierasz się z pociechą w wysokie góry (np. Alpy)  unikaj przez pierwsze dni kolejek linowych

wakacje w górach z dzieckiem

Choroba wysokogórska – objawy

Pewnie myślisz sobie, że przesadzam. Bo przecież nie zabierasz dziecka do Nepalu, by atakować jeden z himalajskich szczytów. Ale prawda jest taka, że u osób wrażliwych (zwłaszcza dzieci) objawy choroby wysokogórskiej mogą się pojawić już powyżej 2000 m.n.p.m.

Objawy pojawiają się z lekkim opóźnieniem – najczęściej 1-3 dni po nagłym przemieszczeniu się na dużą wysokość.

W łagodnej odmianie choroby wysokogórskiej maluch może:

  • czuć się senny
  • odczuwać brak apetytu, a czasami oddawać luźny stolec
  •  skarżyć się na ból głowy i mdłości

Nie będę przedstawiał tu objawów ciężkiej odmiany choroby wysokogórskiej, bo dotyka ona zazwyczaj himalaistów. Jeśli ciekawi Cię jak postępuje obrzęk płuc i mózgu odsyłam Cię do kultowego już wręcz filmu „Everest”. Tam jest to bardzo dobrze przedstawione. Więcej informacji zasięgniesz również na oficjalnej stronie Polskiego Związku Alpinizmu – warto na niej trochę pobuszować.


Zawsze powtarzam, że „wszystko jest dla ludzi” i nie ma sensu rezygnować z pięknych doświadczeń w życiu.

Ale uważam, że trzeba wszystko robić z głowa i nie dać się zwieść panującemu obecnie trendowi „nieograniczania dziecka”.

Oczywistym jest, że niezapomniane chwile są dla dziecka bardzo rozwojowe, ale jego zdrowie moim zdaniem jest dużo, dużooo cenniejsze.

Dziękuję za to, że jesteś….że czytasz. Fajnie gdybyś również coś skomentował – zwłaszcza, gdy masz już za sobą wypady z dzieckiem w góry.

Pozdrawiam

Artur

 

 

 

 

Podobne wpisy

Chcesz być na bieżąco? Dołącz do newslettera

Wszystkie treści przedstawione na arturrakowski.pl mają jedynie wartość informacyjną, edukacyjną i przedstawiają osobiste opinie autorów. Pod żadnym pozorem nie mogą zastąpić indywidualnej porady farmaceutycznej, lekarskiej, położniczej, psychologicznej, ani żadnej innej. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu i polityki prywatności.