Artur Rakowski - Po męsku o zdrowiu

Katar, kaszel i gorączka

Ile razy zastanawiałeś się czy to już? Czy to już jest ten moment, żeby wygrzebać się spod kołdry, sprzątnąć stół od porozrzucanych saszetek na przeziębienie, kropli na katar, pilota od telewizora i udać się do lekarza?

– Ale Artur? Kiedy byłeś ostatnio u doktora?
– Ze swoim zdrowiem…Dawno – to fakt!
– No właśnie, a wiesz co się dzieje w przychodniach? Wszyscy kichają, prychają, kaszlą – wystoisz się w tej kolejce, wdychając jeszcze większą ilość tych całych wirusów czy innych paskudztw. Ja tam wolę zostać w domu, dołożyć sobie solidną porcję proszków i leczyć się samemu.

No właśnie. Nie tylko ty myślisz w ten sposób. Wszyscy tak myślimy. Życie pędzi, jesteśmy w ciągłym ruchu – mamy sporo na głowie. Żłobek, zakupy, praca, prezenty na Święta, rachunki – nie chce wymieniać dalej! Nie mamy czasu na chorowanie, a tym bardziej na bezproduktywne siedzenie w kolejce do lekarza. W tym czasie można tyle rzeczy ogarnąć!

To prawda, jestem skłonny się z Tobą zgodzić. Zwłaszcza, że większość infekcji górnych dróg oddechowych to nie jest żadna katastrofa. Mają podłoże wirusowe i w większości przypadków wystarczy wskoczyć pod tą kołdrę, narzucić na siebie jeszcze ze trzy koce, odpalić Netflixa i ewentualnie wrzucić w siebie kilka leków objawowych na przeziębienie. To nicnierobienie, dopalane solidną porcją pizzy, popijane ohydnym fervexem ma nawet swoją naukową nazwę – postawa wyczekująca.

Postawa wyczekująca – kiedy ją zastosować?

  • kiedy czujesz się w miarę dobrze
  • objawy nie są mocno nasilone
  • katar, kaszel i gorączkę jesteś w stanie ogarnąć lekami bez recepty
  • nie pojawiają się żadne red alerty ( o tym trochę niżej)

A co ja mam w domu siedzieć i nic nie robić?

Zdecydowanie odstaw pizzę i wybierz coś wartościowego do jedzenia. O diecie w czasie infekcji przeczytasz w wielu miejscach np. na Radioklinice  albo u Pana Tabletki.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Artur Rakowski (@mgr.rakowski)

Odpowiednio się nawadniaj – zwykła, niegazowaną wodą. Woda jest środowiskiem pracy układu odpornościowego. Bez wody nie ma niczego 😉

Stosuj leki objawowe – zaraz Ci wytłumaczę dlaczego.

Zadbaj o właściwą wilgotność i temperaturę w domu. Szerzej pisałem o tym tu.

Włącz oczyszczacz powietrza, jeśli za oknem widoczność spada do kilku metrów. Specjalnie dla Ciebie przygotowałem recenzję oczyszczaczy ze średniej półki.

Odpoczywaj.

Dbaj o higienę. A wiesz co ona ma wspólnego z odpornością?

Wyłącz telewizor, laptopa, a swój smartfon odstaw w kąt – ciągłe patrzenie w ekrany i bombardowanie się bodźcami w czasie choroby – może Cię tylko przyprawić o ból głowy! Po co sobie dokładać?!

Po co mi leki objawowe?

Wbrew pozorom pieniądze wydane na leki bez recepty nie są środkami wyrzuconymi w błoto. Wiadomo, lepiej zapobiegać niż leczyć. Również z perspektywy kosztów leczenia. Ale jeśli już dopadła Cię infekcja – to musisz kontrolować swoje objawy:

Katar

Nieleczony trwa tydzień, leczony 7 dni. Czy jakoś na odwrót? Jasne – to prawda. Ale gdy wydzielina zacznie Ci zapychać nos, a potem ujścia zatok – no to sorry Winnetou chyba masz zapalenie zatok. Dlatego warto codziennie udrażniać nos czy to wodą morską czy kroplami do nosa z ksylometazoliną. U swojej pociechy możesz zastosować gruszkę albo aspirator. Wiem, wiem – czasami to karkołomne zadanie. Dlatego w tym wpisie pomagam Ci bezstresowo odciągnąć katar maluchowi.

Katar Tricks&Tips

  • nawilżaj powietrze w pomieszczeniach
  • dużo pij
  • podrażnione skrzydełka nosa od kataru nawilżaj maścią z dekspantenolem

Kaszel

Wiem, że potrafi się dać we znaki. Ale to wbrew pozorom Twój sojusznik. Dzięki niemu wyrzucasz z siebie to czego w sobie nie chciałbyś mieć – alergenów, bakterii i wirusów.

Dlatego jeśli nie dokucza Ci ten kaszel  jakoś specjalnie, nie masz za chwilę pierwszej randki  to nie hamuj go syropami przeciwkaszlowymi. Wyrzuć to z siebie, a blokuj kaszel na przykład w nocy, żebyś mógł spokojnie zasnąć.

Duszący, napadowy kaszel to jednak nic przyjemnego – podrażnia błonę śluzową i robi z Ciebie wraka. To jeden z takich redalertów, o których zaraz napiszę.

Kaszel Tricks&Tips

  • unikaj smogu oraz dymu tytoniowego
  • nawilżaj powietrze w pomieszczeniach
  • wykorzystuj ciepło – owiń szyję ręcznikiem, weź ciepłą kąpiel, zastosuj czerwone światło
  • stosuj maści rozgrzewające – jeśli masz astmę lub alergię – zachowaj ostrożność.

Gorączka – zbijać czy nie – to temat na oddzielny wpis. Zakładam, że gorączka narasta u Ciebie stopniowo i utrzymuje się do 38,5 stopnia. Nie ma sensu wtedy jej zbijać.

Wyższa temperatura zupełnie jak codziennym życiu – przyspiesza reakcje 😉

Oczywiście miałem na myśli reakcje odpornościowe 😉

Dlatego spokojnie mierz sobie temperaturę i czekaj. Na ozdrowienie 😉

Gorączka Tricks&Tips

  • spożywaj 3-4 litrów dziennie w formie gorących lub ciepłych napojów
  • wypoć się – gorące kąpiele stóp, termofor, ubierz się po domu na cebulkę, rób ciepłe okłady kłatki piersiowej

Gdy ozdrowienie nie nadchodzi?

A organizm wcisnął przycisk – red alert. No to czas chyba pójść do lekarza.

No dobra mów mi tutaj kiedy dokładnie mam pójść do przychodni?

Skąd ja mam to wiedzieć?

Zacznijmy od kaszlu.

Pędź do lekarza, gdy:

  • kaszel utrzymuje się dłużej niż 3. tygodnie
  • pojawiła się duszność i ból w klatce piersiowej
  • boli Cię przy wdechu
  • twoja flegma ma zielono-brunatne zabarwienie

Dalej – gorączka

  • gorączka nie spada pomimo podawania leków przeciwgorączkowych
  • pojawia się podwyższona temperatura, a nie ma innych objawów
  • zaczyna łamać Cię w kościach, zaczynasz się czuć rozbity

No i katar

  • minął ten przysłowiowy tydzień
  • udrażnianie nosa nie przynosi skutku
  • zaczynają Cię boleć zatoki
  • chyba boli Cię ucho

To chyba większość typowych objawów, które powinny skłonić Cię do wizyty u lekarza.

Nie ma sensu czekać – zwykłe przeziębienie:

  1. Po pierwsze – może okazać, że nie jest zwykłym przeziębieniem – tylko czymś poważniejszym.
  2. Po drugie – łatwo pomylić przeziębienie z grypą – a z nią to już nie przelewki!
  3. Po trzecie – przeziębienie może wikłać do dużo gorszych chorób np. zapalenia zatok.
  4. Po czwarte – po wizycie u lekarza wydasz może i dużo kasy na leki, ale przynajmniej będziesz pewny, że Ci pomogą.
  5. Po piąte – lekarz może wypisać Ci zwolnienie lekarskie, a ty spokojnie możesz wciągać marchwiankę (najlepsza na przeziębienie – przepis tu) i wciągać Netflixa.

Wybacz mi mój sarkazm.

Dbaj o siebie !

Cześć!

 

 

 

 

 

 

 

 

Podobne wpisy

Chcesz być na bieżąco? Dołącz do newslettera

Wszystkie treści przedstawione na arturrakowski.pl mają jedynie wartość informacyjną, edukacyjną i przedstawiają osobiste opinie autorów. Pod żadnym pozorem nie mogą zastąpić indywidualnej porady farmaceutycznej, lekarskiej, położniczej, psychologicznej, ani żadnej innej. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu i polityki prywatności.