Artur Rakowski - Po męsku o zdrowiu

Koronawirus w Polsce a gorączka!

Koronawirus w Polsce a pomiar temperatury ciała

Wszyscy jesteśmy od kilku tygodni świadkami sytuacji bezprecedensowej – rozszerzającej się pandemii koronawirusa w Polsce . Niestety od kilku dni coś co było daleko, a nawet było powodem do żartów i anegdot z dnia na dzień stało się czymś co dotyczy nas wszystkich. Nie chcę brzmieć zbyt górnolotnie i wykorzystywać jakiś narodowy patos – jednak chciałbym zaapelować do Was moi Czytelnicy o rozwagę, poczucie odpowiedzialności i zachowanie spokoju. Koronawirus w Polsce stał się faktem!

Dzisiejszy wpis nie będzie jednak dotyczyć tego jakie jest realne zagrożenie koronawirusem. Nie będę pisał również o tym jak można zapobiegać zakażeniu tym czynnikiem chorobtwórczym czy zasadności noszenia masek zwanych chirurgicznymi. Myślę, że w tym względzie media robią naprawdę dobrą robotę i wystarczy podłączyć się do sieci lub włączyć na chwilkę telewizor by uzyskać wszelkie niezbędne informacje na ten temat.

Koronawirus w Polsce a temperatura ciała

Po zdiagnozowaniu pierwszego przypadku koronawirusa w Polsce rząd oraz służby ruszyły z konkretnymi działaniami mającymi na celu zahamowanie rozwoju pandemii w naszym kraju. Jednym z działań jakie podjęto była obowiązkowa, przesiewowa kontrola temperatury  na przejściach granicznych i lotniskach. Moją uwagę od razu przykuły wyrywkowe relacje mediów dotyczące właśnie tego zagadnienia. W programach informacyjnych można było zobaczyć pograniczników, policję czy wojsko, które z termometrami w ręku wchodziło do autobusów z turystami, dokonywało pomiaru przez opuszczoną szybę samochodu czy mierzyło raz po raz temperaturę na terminalu lotniczym ludziom tłoczącym się przy bramkach.

Czytaj również: #arturtestuje termometr Romed

koronawirus jaka temperatura

Gdybym nie miał do czynienia ze sprzętem medycznym i nie zajmował się dogłębnie tematem termometrów bezdotykowych, to obrazy te napawałyby mnie dumą i  krzepiłyby moje serce.

Przecież wysoka gorączka jest jednym z objawów zakażenia COVID-19, więc przesiewowy pomiar temperatury w dużych skupiskach ludzi jest jak najbardziej uzasadniony.

Oczywiście!

Pod warunkiem, że pomiary te wykonywane są w sposób prawidłowy.

Tymczasem w większości relacji telewizyjnych i internetowych pt. Koronawirus w Polsce dopatrzyłem się rażących błędów, które mogą być powodem nieporozumień.

Zanim przejdziesz do błędów, które poniżej wypunktowałem zachęcam Cię do obejrzenia kilku urywków w mediach na temat kontroli temperatury przez służby. Oto kilka z nich:

  1. Koronawirus. Tak wygląda kontrola na lotnisku Chopina. Były piłkarz udostępnił nagranie
  2. Kolejne przyloty na Lotnisku Chopina z obowiązkowym pomiarem temperatury 
  3. Sprawdzają przekraczających granice Polski. „Nikt nie protestuje, wszyscy są na to przygotowani”

Koronawirus w Polsce – kiepskiej jakości termometry w rękach służb

Mogę zabrzmnieć nieskromnie, ale jeśli chodzi o termometry to z niejednego pieca chleb jadłem. Większość modeli dostępnych na rynku przeszło przez moje ręce – czy to w pracy farmaceuty czy osoby, która zajmuje się testowaniem sprzętów medycznych. Oglądając z zaciekawieniem informacje dotyczące rozwijającej się pandemii w Polsce bez problemu zidentyfikowałem więc konkretne modele termometrów, którymi posługiwały się osoby na szklanym ekranie.

A z tym niestety było różnie. Były termometry prestiżowych firm, była lepsza chińszczyzna aspirująca do marek premium, ale zdarzały się również tanie i bezwartościowe modele, które trudno byłoby odróżnić od zwykłych marketówek.  Nie muszę chyba tłumaczyć, że jakość sprzętu ma kluczowe znaczenie przy właściwym pomiarze temperatury ciała.

O ile posługiwanie się średniej klasy termometrami w warunkach domowych ma jeszcze swoje wytłumaczenie, o tyle widok taniego sprzętu w rękach ratowników czy służb mundurowych jest dla mnie niezrozumiały. Koronawirus w Polsce od kilku tygodni obnaża również niemoc Państwa wobec niewidzialnej ręki rynku. Brakuje podstawowych materiałów ochronnych i sprzętu. Zdaję sobie sprawę, że nasza służba zdrowia jest niedofinansowana o czym świadczą choćby wyrastające jak grzyby po deszczu internetowe zrzutki na najpotrzebniejszy sprzęt dla medyków.  Nie widzę jednak sensu przesiewowego pomiaru temperatury ludności za pomocą termometrów, które z pewnością będą podawać nieprawidłową temperaturę ciała!

Czytaj również: Jak wybrać dobry termometr bezrtęciowy?

Koronawirus – pomiar temperatury w zmiennych warunkach

Sprzęt to jedno, a właściwa technika pomiaru to drugie. Wielokrotnie powtarzałem na tym blogu, że bez doświadczenia i znajomości właściwej techniki pomiaru – nawet najdroższy i najlepszy termometr jest bezużyteczny.

Kluczowe znaczenie w tej kwestii mają warunki pomiaru.

Większość termometrów bezdotykowych wykorzystuje pomiar promieniowania podczerwonego emitowanego przez nasze ciało. To bardzo dokładna i  wrażliwa technologia. Zwykły przeciąg w mieszkaniu może mieć wpływ na wynik, który pojawi się na wyświetlaczu termometru, a co dopiero pomiar przez okno samochodu czy (sic!) na świeżym powietrzu w wietrzny dzień. Pomiar w takich warunkach nigdy nie będzie odzwierciedlał rzeczywistej temperatury ciała. Zwłaszcza, gdy będzie dokonywany za pomocą sprzętu taniego i nieprzystosowanego do zmieniającego się otoczenia.

koronawirus jaka gorączka

Niektóre termometry droższych marek przed każdym pomiarem wymagają kilkuminutowej kalibracji, w czasie której termometr dostosowuje się do temperatury otoczenia.

Ba! Na wyświetlaczu niektórych modeli przed kalibracją pojawi się komunikat, by odłożyć go na stół – by ciepło emitowane przez dłoń nie miało wpływu na kalibrację.

Nawet posługując się termometrami bez funkcji kalibracji należy odczekać 10-15 minut z pomiarem w sytuacji, gdy ich miejsce uległo zmianie (np. przeniesione z łazienki do pokoju).

Z niemałym oburzeniem oglądałem więc w telewizji ratowników czy policjantów, którzy z uruchomionym termometrem w chłodnym powietrzu na zewnątrz bez pardonu wparowywali do ciepłego, klimatyzowanego autobusu i niezwłocznie przystępowali do pomiaru! Trudno jednak zrozumieć, że nikt nie wysilił się, by zajrzeć do instrukcji termometru i „przećwiczyć” choćby kilkanaście lub kilkadziesiąt pomiarów.

Koronawirus a gorączka – zbyt mały odstęp miedzy pomiarami

Kolejnym rażącym uchybieniem jakie zauważyłem było dokonywanie pomiarów termometrem bezdotykowym bez zachowania 1-2 minutowego odstępu czasowego między kolejnymi pomiarami. Ludziom stojącym w kolejce na lotnisku co 3-4 sekundy ktoś bez namysłu mierzył temperaturę, nie mając pojęcia, że wynik na wyświetlaczu jest niewiarygodny.

Całkiem prawdopodobne, że działając w  ten sposób uzyskiwano wynik, który był tak naprawdę wynikiem pomiaru kogoś innego, kogoś kto stał trzy osoby wcześniej! Niektóre modele termometrów bezdotykowych bowiem w sytuacji pomiarów ze zbyt krótkim odstępem czasu powtarzają ostatni prawidłowy wynik. Kompulsywny pomiar raz za razem to niewiarygodny  błąd w sztuce!

Czytaj również: Termometr bezdotykowy niedokładny?

Jakie są konsekwencje złych pomiarów temperatury w dobie COVID-19?

Zapytasz: No i co z tego?!

Przecież w czasie takiej zmasowanej akcji pomiaru temperatury ciała w sytuacji pandemii koronawirusa nie ma znaczenia dokładne ustalenie temperatury ciała, ale przesiewowy pomiar, który pozwoli wychwycić delikwenta z tłumu i przekazać go do dalszego wywiadu i diagnostyki.

Owszem – jednak kiepskiej jakości termometr w rękach nieprzeszkolonego personelu może mieć wpływ na czyjeś życie. Ktoś z błędnie przypisaną temperaturą ciała może stracić kilka lub kilkanaście godzin ze swojego życia na odbywanie zbędnej diagnostyki. Personel medyczny w tym czasie poświęcać będzie swoją uwagę, czas i skromne środki na przypadek, który już na etapie mierzenia temperatury ciała powinien być „puszczony dalej”. W mediach słyszymy od rządzących, że testy na koronawirusa są wykonywane rozsądnie, oszczędnie i tylko wtedy, gdy są ku temu wyraźne medyczne przesłanki. Czy istnieje prawdopodobieństwo, że te medyczne przesłanki będą już na starcie zniekształcone przez niewłaściwie wykonany pomiar?!

koronawirus termometr bezdotykowy

Scenariuszy jest wiele – przecież pacjentowi przechwyconemu z fałszywym pomiarem i tak niejeden raz ktoś zmierzy temperaturę w bardziej sprzyjających warunkach.

Jasne! Ale przecież nie od dziś wiadomo, że temperatura wewnętrzna:

  • podlega wahaniom w ciągu doby
  • zmienia się w zależności od naszej aktywności – ruchu, obfitości posiłków czy stanu emocjonalnego.

Nie wiemy przecież czy zaskoczony turysta przechwycony na lotnisku z „podwyższoną temperaturą ciała” w obliczu dalszych procedur medycznych nie zestresuje się i nie będzie żywym przykładem „syndromu białego fartucha” – czy termometr wtedy będzie rzeczywiście pokazywał jego właściwą ciepłotę ciała?

Sytuacja mogła być również odwrotna. Być może na skutek niewłaściwego pomiaru pominięto kogoś z gorączką – kogoś kto przeszedł przez bramki i niczego nie świadomy ruszył w Polskę narażając na niebezpieczeństwo rodzinę, znajomych czy zupełnie przypadkowe osoby.

Powiesz, że bajam w obłokach.

Że snuję hipotezy.

Chciałbym jednak, żebyś przeczytał maila, którego kilka dni temu otrzymałem od mojego czytelnika (pisownia oryginalna)

Koronawirus w Polsce – list od Czytelnika

Witam,

Czytałem Pana artykuł o termometrach bezdotykowych ( pt. Termometr bezdotykowy niedokładny? )
Artykułem zainteresowałem się po sytuacji, gdy w obliczu panującego wirusa braliśmy ślub w USC i przed ceremonią badano Parze Młodej i świadkom temperaturę. Urzędnik raz po razie bez przerwy robił pomiary i ja jako czwarty okazało się, że mam 37,8. Po kolejnym pomiarze kilka sekund później znowu to samo. Po odczekaniu 15minut było 36,5 a następnie 36,8. Kolejne 15minut i 37,2 stopnia. Ceremonię odwołano powołując się, że mam gorączkę. Pomiary robione przy otwartych dwóch oknach, a urzędnik pomiędzy pomiarami chodził z termometrem pomiędzy salą ślubną, a korytarzem gdzie staliśmy.

Zaznaczę, że między czasie kupiliśmy termometr w aptece taki doustny i temperatura była ( 36,5 36,1). Urząd nie mial drugiego urządzenia, dla porównania.
W domu zbadałem temperaturę jeszcze dwoma innymi termometrami i było wręcz wzorcowo 36,5-36,7
Jest Pan specjalistą w dziedzinie choćby tych termometrów i ma Pan większą wiedzę niż powszechna i proszę o pomoc co możemy zrobić. Jak działać, aby móc coś zrobić, bo czujemy straszną niesprawiedliwość połączoną z niewiedzą dotycząca obsługi termometr bezdotykowego

Ten mail bardzo mocno mnie dotknął. Bo panem Pawłem mógł być tak naprawdę każdy z nas. I nie ma co zwalać winy na szczególną sytuację w Polsce w związku z pandemią COVID-19. Niestety oprócz okoliczności warto zwrócić uwagę na niekompetencję służb czy system, który zawiódł.

W tym przypadku urzędnik państwowy wykazał daleko idącą niewiedzą w temacie gorączki.

  1. Po pierwsze powinien wiedzieć (lub zostać poinformowany), że prawidłowa temperatura ciała nigdy nie jest „osławionym” 36,6, lecz pewnym zakresem temperatur – najczęściej od 35,8 do 37,1 stopnia.
  2. Po drugie o gorączce możemy mówić, gdy termometr (w zależności też od miejsca pomiaru) wskaże 38 stopni, a o wysokiej gorączce po przekroczeniu 39 stopni.
  3. Po trzecie wykonanie dwóch pomiarów bez zachowania określonego w instrukcji minimalnego odstępu czasu między nimi jest BŁĘDNIE PRZEPROWADZONYM POMIAREM.
  4. Po czwarte ruch powietrza może mieć wpływ na pomiar temperatury ciała za pomocą termometra bezdotykowego ,więc pomiar przy otwartych oknach był błędem w sztuce.
  5. Po piąte – nie ma sensu porównywać do siebie dwóch pomiarów, z dwóch różnych termometrów, z dwóch różnych miejsc pomiaru rejestrowanych o różnych porach dnia i aktywności. To bez sensu. To tak jakby porównywać drogę hamowania malucha na oblodzonej drodze z drogą hamowania tico na szutrowej nawierzchni przy prędkości 50km/h.

Bardzo Was proszę jeśli znajdziecie w tak patowej sytuacji zachowajcie chłodną głowę.

Poproście o model i instrukcję obsługi termometru, którym dokonywano Wam pomiaru.

Sprawdźcie czy pomiar wykonywany był we właściwych warunkach.

Czy technika pomiaru była na najwyższym możliwym poziomie.

I za każdym razem, gdy coś wzbudzi Waszą wątpliwość….interweniujcie.

Te kilka sekund może mieć wpływ na Wasze życie.

Koronawirus w Polsce stał się faktem – trzymajmy się więc razem w tych trudnych dniach

Artur

 

Podobne wpisy

Chcesz być na bieżąco? Dołącz do newslettera

Wszystkie treści przedstawione na arturrakowski.pl mają jedynie wartość informacyjną, edukacyjną i przedstawiają osobiste opinie autorów. Pod żadnym pozorem nie mogą zastąpić indywidualnej porady farmaceutycznej, lekarskiej, położniczej, psychologicznej, ani żadnej innej. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu i polityki prywatności.