Artur Rakowski - Po męsku o zdrowiu

Nawilżacz powietrza – jak wybrać?

Nawilżacz powietrza to potrzębny sprzęt w każdym domuO tym,  że czas na wpis dotyczący nawilżaczy powietrza przekonałem się na własnej skórze. Parę dni temu wstałem rano z paskudnym uczuciem. Głowa mi pękała. Obie dziurki nosa były niedrożne, a w środku było tak sucho, że czułem się tak jakbym nie miał błony śluzowej 😉 Zerknąłem na higrometr – no i wiadomo…wilgotność dramatycznie niska, bo 23%! Zapomniałem włączyć swój nawilżacz powietrza.

Dlatego dzisiaj przeprowadzę Cię przez kolejne etapy wyboru nawilżacza powietrza.  Bo to sprzęt, który przydaje się w sezonie grzewczym, ale również latem, gdy nadużywamy klimatyzacji lub panują afrykańskie upały. Zresztą pytaliśmy Was w ankiecie w naszych grupach czy używacie na codzień taki sprzęt i jakie są Wasze opinie. To potężna dawka informacji dla Nas.

Dzisiaj opowiem Ci na co zwrócić uwagę podczas zakupu.

I jak porównywać ze sobą poszczególne parametry.

Zacznijmy jednak od początku.

Zanim kupisz nawilżacz powietrza

Zanim popędzisz do sklepu nie dla idiotów: 

Nawilżacz powietrza

  • przeczytaj w ogóle po co nawilżać powietrze w domu
  • sprawdź jaka jest wilgotność powietrza w domu! Uwierz mi, że suchy nos i ból głowy nie zawsze oznaczają, że w Twoim domu jest sucho. Czasami powodem jest kiepska wentylacja i zbyt duże stężenie CO2.
  • wypróbuj inne metody nawilżania dróg oddechowych – np. inhalacje (poczytaj u Pana Tabletki)
  • zastanów się czy nie lepiej wybrać sprzęt 2w1 – oczyszczacz z wbudowanym nawilżaczem. Tu znajdziesz kilka modeli.

Jak działa nawilżacz powietrza?

W dużym uproszczeniu nawilżacz powietrza generuje parę. Czyli zmienia stan skupienia cieczy w fazę gazową, tworząc aerozol. Kropelki cieczy rozpraszają się i unoszą w powietrzu. W zależności od rodzaju nawilżacza parowanie odbywa się na ciepło, na zimno albo przy pomocy ultradźwięków. Ale o tym za chwilę.

Nawilżacz vs. mokry ręcznik na kaloryferze

Póki nie dorobiłem się nawilżacza powietrza ratowałem się domowymi sposobami. Jednym z nich było umieszczanie mokrego ręcznika na rozgrzany kaloryfer. To dobre rozwiązanie na krótką metę. Gdyż osiągamy zamierzony efekt – wzrasta wilgotność powietrza, ale nie ma mamy kontroli nad jej parametrami. Ręcznik nie jest wyposażony w higrostat, który w przypadku nawilżaczy uzależnia swoją pracę od zmierzonej wilgotności.

Innym problemem związanym z używaniem mokrego ręcznika jest to, że w pomieszczeniu miejscami jest bardzo wilgotno, a miejscami sucho. W efekcie stwarzamy ryzyko rozwoju pleśni i grzybów na naszych ścianach – szczególnie w okolicy grzejników. Grzyby lubią ciepło i wilgoć.

Ręcznik na kaloryferze jest niewygodny. Często nadmiar wody cieknie po kaloryferze, sam ręcznik czasami zaczyna brzydko pachnieć, odbarwia się. Raz użyty ręcznik należy wyprać, by zapobiec powstawaniu wspomnianych grzybów. Dużo zachodu, a efekt nienajlepszy.

Rodzaje nawilżaczy

Obecnie możesz dostać cztery rodzaje nawilżaczy – tradycyjny, parowy, ewaporacyjny oraz ultradźwiękowy. Każdy z nich ma swoje wady i zalety. I pewne niuanse związane z użytkowaniem i konserwacją.

Nawilżacz tradycyjny – to bardziej estetyczna wersja mokrego ręcznika. Zawiesza się go na kaloryferze i wypełnia wodą, która pod wpływem ciepła odparowuje.

Nawilżacz parowy produkuje parę na zasadzie wrzenia. Wbudowana grzałka podgrzewa ciecz, a ta wrząc paruje.

Nawilżacz ewaporacyjny (ewaporacja=parowanie) również opiera się na parowaniu cieczy – jednak tutaj w przeciwieństwie do tradycyjnego nawilżacza parowego powstająca mgiełka jest chłodna. Parowanie jest wspierane przez wiatrak, który skierowany jest na specjalny wkład nawilżający.

I wreszcie nawilżacz ultradźwiękowy. Brzmi nowocześnie, co?  I tak jest! Cząsteczki cieczy są dosłownie rozbijane na mniejsze przy pomocy ultradźwięków. Niektóre modele mogą generować zarówno ciepłą, jak i chłodną mgiełkę.

Przejdźmy do wszystkich ZA i PRZECIW!

Nawilżacz tradycyjny – za i przeciw

Zalety:

  • najtańszy z wszystkich
  • niektóre nawilżacze są bardzo estetyczne
  • można stosować olejki eteryczne

Wady:

  • mała wydajność nawilżania
  • ryzyko rozwoju grzybów
  • mała pojemność zbiornika z wodą
  • nietrwałe (te ceramiczne lub kamionkowe – potrafią pęknąć!)

Nawilżacz parowy – za i przeciw

Zalety:

  • jest stosunkowo niedrogi
  • można stosować olejki eteryczne

Wady:

  • pobiera dużo prądu.
  • urządzenie w czasie pracy jest ciepłe – UWAGA na pociechy!
  • ciepła mgiełka powoduje miejscowe podniesienie temperatury w pomieszczeniu
  • trudny w czyszczeniu – zbiera się kamień
  • bulgocze 😉 co niektórym może przeszkadzać

Nawilżacz ewaporacyjny – za i przeciw

Zalety:

  • jest bezpieczniejszy od nawilżacza parowego – ciecz nie jest podgrzewana
  • nawilżanie ewaporacyjne jest najbardziej zbliżonego do tego naturalnego
  • pobiera znacznie mniej energii niż parowy
  • chłodna mgiełka daje uczucie świeżości – zwłaszcza w upalne dni
  • jest odporny na zanieczyszczoną wodę
  • mało elektroniki – w zasadzie popsuć się może tylko wentylator

Wady:

  • to nieco droższy sprzęt
  • podczas pracy po prostu szumi – dla niektórych może być to wada
  • wkład nawilżający wymaga okresowej wymiany

Nawilżacz ultradźwiękowy – za i przeciw

Zalety:

  • zazwyczaj to bardzo wydajny sprzęt
  • generują najmniej hałasu podczas pracy
  • pobierają małą ilość energii

Wady:

  • dosyć drogie
  • nie są odporne na zanieczyszczenia w wodzie
  • nie można dodawać olejków eterycznych
  • w czasie pracy wyrzucany jest czasami biały pył – wapń wytrąca się z twardej wody
  • część nawilżaczy wyposażona jest we wkłady wiążące wapń, które należy wymieniać
  • sporo tam elektroniki – dlatego jest tam co się popsuć 😉

Które parametry są ważne?

  • wydajność
  • moc
  • pojemnik na wodę
  • filtry
  • głośność
  • funkcja jonizacji
  • funkcje dodatkowe

No to po kolei!

Wydajność – producenci różnie określają wydajność urządzenia. Albo za pomocą powierzchni nawilżania podawanej w metrach kwadratowych lub metrach sześciennych kubatury. Albo podając wydajność nawilżania w jednostce czasu – czyli ilość wytworzonej pary w mililitrach na godzinę. Najczęściej w specyfikacji znajdziesz obie wartości. Optymalna powierzchnia nawilżania wynosi ok. 50-100 m2. W przypadku najdroższych nawilżaczy wartość ta dochodzi nawet do 300m2. Istnieją nawet przemysłowe nawilżacze podłączane do instalacji wodnej – potrafią nawilżyć nawet 500m2(!)

Moc – ma wpływ na wydajność parowania, ale duża moc to również wyższe rachunki za prąd.

Pojemnik na wodę – im większy tym lepiej. Nie trzeba będzie co chwilę uzupełniać zbiornika z wodą. Wielkość pojemnik ma znaczenie przy dużych powierzchniach nawilżania.

Co jeszcze sprawdzić?

Łatwość konserwacji

W przypadków nawilżaczy parowych stosunkowo szybko zbiera się kamień i wymagają dużo uwagi podczas czyszczenia. Ultradźwiękowe mogą tworzyć nieestetyczny biały pył. Dlatego warto zwrócić uwagę na częste mycie nawilżacza i uwzględnienie w czasie zakupu tych modeli, które mają wbudowany filtr oczyszczający wodę.

Głośność

W czasie pracy nawilżacza parowego wydobywa się bulgotanie.

Wiatrak w nawilżaczu ewaporacyjnym szumi.

Najcichsze są nawilżacze tradycyjne i…mokry ręcznik na kaloryferze 😉 – ale ceną jest słaba wydajność. Coś za coś!

Koszt wymiany wkładów i filtrów

Filtry to fajny dodatek – dzięki temu przedłużamy żywotność i czystość nawilżacza, a my cieszymy się czystą mgiełką w powietrzu (czytaj niżej).  Jednak co jakiś czas trzeba je wymieniać, a to wiąże się z kosztami. Niektóre są stosunkowo wysokie. Sprawdź je przed zakupem!

Bezpieczeństwo dla dzieci

Nawilżacze powietrza są dużo mniejsze od oczyszczaczy powietrza. Są kompaktowe i łatwo je przenosić. Dlatego należy je ustawiać tak, by były niedostępne dla dzieci.

Bo wylanie wody na podłogę to nic w porównaniu z (nie daj Boże) poparzeniem czy porażeniem prądem.

(Wybacz! Odkąd jestem rodzicem – czasem widzę tylko najczarniejsze scenariusze, ale strzeżonego Pan Bóg strzeże)

No i jeszcze ważna sprawa!

Nawilżaczy ultradźwiękowych nie wolno używać przy noworodkach i niemowlętach, ale i…zwierzętach domowych. Te ostatnie potrafią słyszeć ultradźwięki i mogą być one dla nich powodem do niepokoju.

Bajery, które warto rozważyć

Filtry – sprzęty z wyższej półki są wyposażone w filtry. Mają one za zadanie oczyszczać wodę (filtr ceramiczny), redukować nieprzyjemne zapachy (filtr węglowy) oraz oczyszczać powietrze z alergenów (filtr HEPA)

Różne tryby pracy – przydają się, by nawilżacz powietrza pracował na odpowiednich obrotach dopasowanych do wilgotności w domu.

Funkcję jonizacji – wbudowany jonizator sprawia, że w pomieszczeniu zbierają się ujemnie naładowane cząstki, które neutralizują te dodatnio naładowane, które powstają na skutek pracy innych urządzeń AGD i RTV w domu (smog elektromagnetyczny). Rozmawiałem z użytkownikami jonizatorów i twierdzą, że powietrze jest…świeższe! Nie wiem czy to subiektywne uczucie.

Tryb nocny – jeśli jesteś wrażliwcem i masz kłopoty z zasypianiem – szukaj nawilżacza ze znacznie cichszym (ale i mniej wydajnym) trybem nocnym. Szumienie czy bulgotanie to żadne decybele – ale niektórym przeszkadza w nocy dźwięk wskazówki zegara. I rozumiem to!

Higrometr – w zasadzie to żaden bajer czy jakaś funkcja premium. Myślę, że dobry nawilżacz powinien być wyposażony w czujnik wilgotności. No chyba, że masz oddzielny higrometr lub stację pogodową.

Higrostat – higrometr mierzy wilgotność, a higrostat uzależnia pracę nawilżacza od panującej wilgotności. Pamiętaj, że zbyt duża wilgotność sprzyja powstawaniu grzybów, ale jest również niezdrowa dla dróg oddechowych

Wbudowany oczyszczacz – część producentów się chwali, że ich nawilżacz oczyszcza powietrze. Czytaj niżej co o tym sądzę!

I najważniejszy parametr – cena!

Nawilżacze powietrza to tańsze sprzęty od oczyszczaczy. Nawilżacz tradycyjny kosztuje kilkanaście złotych. Nawilżacz parowy to koszt od kilkudziesięciu do kilkuset złotych

Nawilżacze ewaporacyjne i ultradźwiękowe mogą kosztować 400-500zł, ale nie ma górnej granicy cenowej. Wszystko zależy od wydajności nawilżania i marki.

Nawilżacz powietrza z funkcją oczyszczania vs. oczyszczacz z wbudowanym nawilżaczem

Oto jest pytanie! Ale i jest łatwa odpowiedź. Wszystko zależy od Twoich potrzeb. Jeśli w Twojej okolicy jakość powietrza jest dobra (zobacz jak to sprawdzić!) to funkcja oczyszczania nie jest niezbędna, ale będzie wtedy extra dodatkiem.

Jeśli jednak smog daje się Tobie we znaki to znacznie lepszym wyborem będzie oczyszczacz z wbudowanym nawilżaczem powietrza. O na przykład taki! (KLIK!)  Pamiętaj, że nawilżacze są stosunkowo małe i nawet wbudowanie w nie malutkiego filtra HEPA nie czyni ich super-wydajnymi oczyszczaczami. Tu akurat rozmiar ma znaczenie 😉


Jeśli już podjąłeś decyzję…

Jeśli już jesteś zdecydowany na zakup, albo zostałeś już bohaterem w swoim domu i nawilżacz powietrza pracuje dosłownie pełną parą pamiętaj o kilku ważnych sprawach:

  1. dbaj o nawilżacz
  2. regularnie go myj i wymieniaj wodę
  3. sprawdzaj czy nie tworzy się kamień
  4. ustawiaj go tak, by był odsłonięty i miał swobodny dostęp do powietrza
  5. jeśli masz większe pomieszczenie, a chcesz szybko poprawić wilgotność – od czasu do czasu zmieniaj położenie nawilżacza powietrza
  6. w przypadku niektórych modeli musisz pamiętać o wymianie wkładów
  7. dla bezpieczeństwa trzymaj sprzęt w miejscu niedostępnym dla dzieci

I co? Już wiesz jaki nawilżacz powietrza kupić?

  • ewaporacyjny
  • z dobrą wydajnością nawilżaniai dużym pojemnikiem na wodę
  • wyposażony w zestaw przydatnych filtrów
  • uzupełniony o funkcję jonizacji i tryb nocny

Kolejny wpis z serii #ArturTestuje stał się faktem 😉 Jeśli go przeczytałeś, udostępnij znajomym i rodzinie!

Przeczytaj koniecznie wpis o tym jak wybrać oczyszczacz powietrza!

Czekam na Twoją opinie w komentarzach!

Hej!

Artur

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Podobne wpisy

Chcesz być na bieżąco? Dołącz do newslettera

Wszystkie treści przedstawione na arturrakowski.pl mają jedynie wartość informacyjną, edukacyjną i przedstawiają osobiste opinie autorów. Pod żadnym pozorem nie mogą zastąpić indywidualnej porady farmaceutycznej, lekarskiej, położniczej, psychologicznej, ani żadnej innej. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu i polityki prywatności.