Artur Rakowski - Po męsku o zdrowiu

Odciąganie kataru u dziecka

Znasz to uczucie, kiedy chcesz pomóc swojemu maluchowi, a on wyraźnie daje do zrozumienia, że nie chce takiej pomocy? Dzisiaj postanowiłem dla Ciebie zająć się  tematem, który przez jakiś czas dotyczył mnie i mojej rodziny, a i niejednemu rodzicowi spędza sen z powiek. Powiem Ci jak sprawić, by odciąganie kataru przy pomocy aspiratora przebiegało bez płaczu i zgrzytania zębami.

Bezstresowe odciąganie kataru? Wybierz sprzęt!

To bardzo ważne i dlatego punkt ten znalazł się na pierwszym miejscu. Dobór właściwego sprzętu to podstawa. Oczywiście zakup pierwszego aspiratora jest trudny, bo przecież ani maluch ani Ty nie macie doświadczenia w odciąganiu kataru. Jednak uważne obserwowanie dziecka może przynieść Ci odpowiedź na wiele pytań. Choćby na takie pytanie – czy wybrać tradycyjny aspirator czy taki, który można podłączyć do odkurzacza? Może Twoja pociecha skacze z radości na widok mamy podłączającej odkurzacz do prądu.  Albo wręcz przeciwnie – panicznie boi się tego monstrum.

Ważna jest budowa aspiratora (zwłaszcza  końcówki) oraz jego siła ssąca. Każdy maluch ma inną wrażliwość na ruch powietrza. U nas przez dłuższy czas sprawdzał się aspirator Nose Frida. Wszystko przebiegało gładko. Amadeusz wręcz uwielbiał odciąganie kataru – sam podbiegał i nastawiał się do aspiracji. Nagle z dnia na dzień wszystko odwróciło się o 180 stopni – mały uciekał, odwracał głowę, wyrywał się i płakał. Próbowaliśmy dosłownie wszystkiego (czytaj kolejne punkty), ale Amadeo zawsze wychodził zwycięsko z tej batalii. Ostatnią deską ratunku – była zmiana modelu aspiratora. I to był strzał w dziesiątkę. Sopelek (choć ma sporo wad) miał słabszą siłę ssącą i węższą końcówkę – czyli jak się okazało to czego oczekiwał nasz syn! U Twojego dziecka może być podobnie. Może zamiast aspiratora warto wypróbować gruszkę? Sprawdź, dlaczego tak uważam.

P.S W ramach współpracy z firmą Nosiboo testowałem również ich aspirator elektryczny – rzuć okiem jak wypadł. 

Wybierz właściwy moment

Pora ma znaczenie. Zwłaszcza wtedy, gdy Twojemu dziecku doskwiera katar i inne objawy infekcji. Z własnego ojcowskiego doświadczenia wiem, że odciąganie kataru przeprowadzać najlepiej:

  • rano po przebudzeniu
  • gdy dziecko najedzone i spokojne
  • gdy maluch jest w dobrym humorze
  • gdy sam chętnie reaguje na widok aspiratora

Trudniejszym zadaniem jest aspirowanie wieczorem. Twoje dziecko jest wtedy zmęczone, głodne i poddenerwowane. Warto wtedy wykorzystać siłę nawyku (rytuału). Wiadomo, że dzieci lubią rytuały – włącz do codziennej rutyny odciąganie wydzieliny np.  po kąpieli i  umyciu zębów. Jeśli dziecko zauważy pewną regularność – w przyszłości aspirowanie wydzieliny wejdzie mu w krew i łatwiej będzie to akceptować!

Użyj wody morskiej

Przed aspiracją używaj zawsze wody morskiej. Zwłaszcza wtedy, gdy wydzielina w nosie jest zaschnięta lub gęsta. Dzięki temu upłynnisz ją i sprawisz, że znacznie łatwiej będzie można ją odessać. Wiem, wiem! Mógłbym od razu napisać kolejny wpis o tym jak zachęcić dziecko do udrażniania nosa przy pomocy wody morskiej 😉 Myślę, że niebawem taki wpis również zagości na moim blogu. Przy okazji zobacz mój wpis na Instagramie o tym jak wybrać dobrą wodą morską!

View this post on Instagram

💧Woda morska w sprayu to jeden z tych zakupów z porodowej wyprawki, która absolutnie na 100% się przyda po narodzinach i pozostanie w domowej apteczce przez dłuuugi czas. Prowadząc prelekcje w Szkołach Rodzenia zauważyłem, że wybór odpowiedniego produktu stanowi nie lada problem dla świeżo upieczonych rodziców. A więc do dzieła! 🐳Woda morska jest (a przynajmniej być powinna) roztworem naturalnej wody występującej w morzach i oceanach rozcieńczonej do odpowiedniego stężenia. Zawierać powinna więc wszystkie biopierwiastki znajdujące się na kuli ziemskiej – z antyalergicznym manganem i przeciwbakteryjną miedzią włącznie ⛲Niestety część producentów nabija nas, a w zasadzie Was w butelkę nazywając wodą morską zwykły, izotoniczny roztwór chlorku sodu. Chodzi o elementarną uczciwość wobec konsumenta! 👉Nie byłoby w tym nic złego – wszak solą fizjologiczną również można płukać noworodkowe noski, gdyby nie jeden mały szkopuł. Sporo produktów – szczególnie tych krzykliwych z dolnej półki cenowej ma tanie aplikatory, które wymuszają zastosowanie konserwantów. Najczęściej konserwuje się je chlorkiem benzalkoniowym, który jest ostatnio na cenzurowanym. (więcej opowiem o tym w relacji). O zgrozo są one dopuszczone do stosowania od 1. dnia życia! ⛔Kolejna ważna kwestia – aplikator. Od niego dużo zależy. Są aplikatory jednodawkowe, które dozują jedną dawkę – nadają się do podstawowego nawilżania noska. Niestety część tańszych aplikatorów zasysa wydzielinę z nosa do wewnątrz butelki i producenci konserwują prewencyjnie taki produkt. ✅Są również aplikatory bardziej zaawansowane technologicznie, które mają specjalnie zaprojektowaną butelkę wykluczającą konieczność konserwowania. Takie produkty mają zazwyczaj tzw. ciagły strumień. Po naciśnięciu wydobywa się mgiełka, która dobrze drenuje nozdrza. Takie wody morskie nadają się do bardziej intensywnego oczyszczania nosa. 💥Ciag dalszy w komentarzu. #zdrowie #nos #infekcja #chory #przeziebienie #noworodek #instaojcowie #instamatki #mojewszystko #tatatabletka #tata_tabletka #choroba #choróbsko #porod #wyprawka #maluch #maluszek #wodamorska #nosek #myeverything #farmaceuta #farmacjatoniekierunektostanumyslu #instamateczki

A post shared by Artur Rakowski (@mgr.rakowski) on

Nie rób nic na siłę

Nie ma nic gorszego niż odciąganie kataru pod przymusem. Nie rób tego, bo maluchowi udziela się napięta atmosfera. Nie okazuj zdenerwowania i nie krytykuj. Siłowe próby aspiracji wydzieliny sprawią, że Twoja pociecha zapamięta cały proces jako coś negatywnego. Następnym razem będziesz miał jeszcze bardziej pod górkę! Odciąganie wydzieliny w czasie płaczu też mija się z celem, gdyż w nosie blokuje się wtedy ruch powietrza.

Wytłumacz dziecku po co to robisz

Mów do dziecka. Zdawaj relację na bieżąco z tego co robisz. To kluczowe, by dziecko słyszało Twój głos i rozumiało po co to całe zamieszanie. Wytłumacz mu, że ma zatkany nosek i nie może zasnąć, a dzięki aspiratorowi słodko zaśnie. Pamiętaj, by Twoje gesty były spójne z tym co mówisz. Nie możesz dziecku wysyłać sprzecznych komunikatów np. mówiąc do niego pozytywne rzeczy ze zdenerwowaną miną.

Potraktuj odciąganie kataru jako zabawę

Najlepszą formą nauki jest zabawa – zwłaszcza dobrych nawyków. Jeśli widzisz, że Twój maluch boi się aspiratora puść wodze fantazji i wymyśl jakąś zabawę. Możesz najpierw aspirować mamę, babcię lub misia, a następnie wręcz aspirator swojemu dziecku. Pozwól zaznajomić się z jego kształtem, pokaż mu z jakich części składa się jego konstrukcja. Wreszcie pozwól maluchowi samemu wkładać końcówkę aspiratora do jego noska. Amadeusz zanim pozwolił pierwszy raz odciągnąć sobie wydzielinę, testował sprzęt…na naszym psie 😉

Zajmij uwagę dziecka

U najbardziej opornych maluchów (nie lubię takiego określenia) warto spróbować zająć ich uwagę. Kiedy dziecko nie skupia się na nieprzyjemnej czynności, znacznie łatwiej i sprawniej odciąga się wydzielinę. Z pomocą może przyjść jeden z rodziców, domowy zwierzak albo…telewizor. Już widzę jak obrzucacie mnie pomidorami! Co on sobie w ogóle myśli – bajka przy odciąganiu wydzieliny?! Zaraz napisze, że karmi dziecko przy telewizji! Cóż za niewychowawcze postępowanie!

Wiem, wiem, wiem! Jednak uważam, że czasami trzeba pójść na kompromis – taka zbrodnia w dobrej wierze 😉 Nasz Amadeo na przykład mył zęby przez jakiś czas przy fasolkowych „Szczotka, pasta”, a nos aspirowaliśmy mu przy „Kaczce dziwaczce” z Akademii Pana Kleksa. Ale to było przejściowe. Dzisiaj  już nie wspomagamy się YouTubem 😉

Na koniec przypomnijmy sobie 7 kroków do bezstresowej aspiracji:

  1. wybierz odpowiedni aspirator do nosa
  2. odciągaj katar o właściwej porze
  3. zawsze używaj wody morskiej
  4. nie stosuj przymusu
  5. wytłumacz maluchowi po co to robisz
  6. odciąganie kataru traktuj jak formę zabawy
  7. w podbramkowych sytuacjach zajmij czymś uwagę dziecka

Chętnie poznam Twoje sposoby na bezproblemowe odciąganie kataru u dziecka. Może masz jakiś sprawdzony patent, który mógłbym dopisać w tym wpisie. Podziel się nim w komentarzu! Jeśli chcesz przeczytać podobny wpis, ale prawidłowej technice nebulizacji – kliknij w ten link. 

Trzymaj się

Artur

 

 

 

 

 

 

 

Podobne wpisy

Chcesz być na bieżąco? Dołącz do newslettera

Wszystkie treści przedstawione na arturrakowski.pl mają jedynie wartość informacyjną, edukacyjną i przedstawiają osobiste opinie autorów. Pod żadnym pozorem nie mogą zastąpić indywidualnej porady farmaceutycznej, lekarskiej, położniczej, psychologicznej, ani żadnej innej. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu i polityki prywatności.