Artur Rakowski - Po męsku o zdrowiu

Słaba odporność – co to znaczy?

Słaba odporność u dziecka – co to znaczy?

Niemal codziennie, kilkanaście razy w pracy, co najmniej kilka razy przez telefon i parę razy na Facebooku słyszę hasło „słaba odporność” i  mniej więcej takie słowa:

  • moje dziecko nie ma odporności!
  • Artur, mój Piotruś cały czas choruje! Co robić?
  • Co najlepsze będzie na odporność dla dwulatka?
  • Czy moje dziecko może nie chorować?!

Wykonywany zawód nauczył mnie, że zamiast słyszeć trzeba słuchać i najlepiej zadać kilka szczegółowych pytań. Szukając odpowiedzi na powyższe pytania zawsze zadaje od siebie kilka dodatkowych: pytań:

  1. Ile razy w ciągu roku Twoje dziecko chorowało?
  2. Jakie to były choroby? Zapalenie ucha czy zatok? A może płuc?
  3. Jak z błonami śluzowymi – czy były jakieś problemy? Grzybice? Ropnie?
  4. Jak z wagą i wzrostem dziecka? Spada z siatki?
  5. Jak wygląda przeciętny dzień twojego dziecka? Czy jest czas zarezerwowany na aktywność na świeżym powietrzu.
  6. Co dzisiaj zjadło na śniadanie, obiad i kolację?

słaba odporność

I zazwyczaj wtedy okazuje się, że odporność dziecka jest różnie interpretowana przez różnych rodziców.

Są tacy jak ja z moją Aurelią, którzy gile pod nosem i 1-2 dniowy kaszelek nie zaliczają do „chorowania”, a jeśli nie ma innych objawów współistniejących i dzieciaki czują się dobrze to zakładają kalosze, płaszcz przeciwdeszczowy i podłączają węże do kuchni błotnej w ogrodzie.

Są również i tacy, którzy każde kichnięcie, chyrlanie czy katar traktują jak zbliżającą się apokalipsę, zamykają się na 4 spusty, zamykają okna, podkręcają temperaturę na piecu, inkubują, w miedzy czasie zamawiając wizytę domową u swojego pediatry.

Oczywiście są to pewne skrajności i jest cała masa rodziców, którzy są gdzieś pomiędzy wyluzowanymi ignorantami (czyli nami), a zlęknionymi hipochondro-inkubatorami.

Czytaj również: Co tak naprawdę dzieje się w nosie Twojego dziecka podczas infekcji?

Po co o tym piszę?

A to dlatego, że wielu z nas ma źle zakotwiczoną definicję dobrej odporności. A jeśli mają wypaczony obraz odporności to później w kontakcie z lekarzem taka mama czy tato podają wypaczone objawy:

  • lekki nieżyt nosa staje się zapchanym nosem i zawalonymi zatokami
  • temperatura 37.1 stopnia staje się gorączką
  • suchy kaszel od podrażnionej błony śluzowej staje się duszącym napadem kaszlu

Praca w aptece nauczyła mnie, że słowa mają potężną moc. I kiedy lekarz zbiera od rodziców taki wywiad, to później na recepcie znajdują się antybiotyki, sterydy wziewne i silne syropy przeciwkaszlowe. Zupełnie nieświadomie przekazując mocno przerysowane objawy lekarz (w dobrej wierze) wytacza przeciwko wyimaginowanej super-infekcji potężne działa.

I zaczyna się pętla.

Antybiotyk za antybiotykiem.

Często słyszę, że albo lekarz gówno się zna, bo nic nie zapisał, albo słyszę narzekania, że pisze tylko sterydy i antybiotyki. Jeśli tak jest – zatrzymaj się, zastanów się czy to przekazujesz lekarzowi na pewno oddaje prawdziwy obraz infekcji. Czy czasami nie wyolbrzymiasz (my rodzice lubimy się licytować kto ma gorzej)? Czy tak obiektywnie rzecz biorąc dziecko przelewa się przez ręce i ledwo żyje? I wtedy dopiero wydaj osąd.

Czytaj również: Videotest aspiratora Nosiboo Pro 

słaba odporność objawy

Słaba odporność – kiedy można o niej w ogóle mówić?

Chorowanie u dzieci jest czymś normalnym. Jest nieodzownym elementem rozwoju dziecka. Jest treningiem dla młodego organizmu, który zaprocentuje w przyszłości. Kiedy przyjdzie mu zmierzyć się z zagrożeniami środowiska, smogiem, tragicznym żarciem, innymi chorobami zakaźnymi, stresem i pędem życia.

Odważna teza.

Wiem!

Ale młodsze dzieci (do 3. roku życia) chorują 6-8 razy w ciągu roku i uwierz mi nie jest to jakimś odstępstwem od normy. Nie słuchaj innych rodziców! Bo albo ukrywają choroby swojego dziecka, by nie wyjść na złego rodzica i poprawić swojego ego. Albo wręcz przeciwnie wiecznie narzekają, bo oni mają najgorzej. Złe emocje zarażają, a dzieci bezbłędnie wyczuwają gorsze chwile rodziców. Zresztą napięta atmosfera się udziela, a maluch ma słabsze zdolności adaptacyjne i stres bardzo mocno na niego wpływa, co z kolei rzeczywiście pogarsza…odporność. To taka dygresja – domowego psychologa-amatora 😉

Powyżej 3 roku życia dzieci chorują już rzadziej. Normą wtedy jest chorowanie max. 2-4 razy w roku.

Czytaj również: Jak spaliny diesla niszczą zdrowie Twojego malucha?

słaba odporność co robić

Słaba odporność – jak ja wychwycić u swojego dziecka?

Bardzo łatwo. Wystarczy oprzeć się na kryteriach ekspertów z dziedziny pediatrii i niedoborów odporności np. Europejskiego Towarzystwa Niedoborów Odporności (ang. EFIS).

I właśnie to towarzystwo opracowało kryteria według których można oceniać odporność dziecka.

  1. Czy Twoje dziecko ma nieprawidłowy przyrost masy ciała i wzrostu?
  2. Czy przebyło w ciągu swojego życia przynajmniej raz ciężke zakażenia pokroju sepsy, zapalenia mózgu, mięśni, skóry lub kości?
  3. Czy Twoje dziecko po. 1 roku życia miało nawracające grzybice skóry i błon śluzowych?
  4. Czy leczenie infekcji kończyło się podawaniem dożylnych antybiotyków?
  5. Czy antybiotykoterapia u Twojego malca trwa zazwyczaj dwa miesiące lub dłużej?
  6. Czy w ciągu ostatniego roku dwukrotnie zapadało na zapalenie zatok lub płuc?
  7. Czy czterokrotnie cierpiało na zapalenie ucha?

Nie?

To w takim razie Twoje dziecko ma normalną odporność. Adekwatną do wieku, która dopuszcza możliwość infekcji w sezonie żłobkowo-przedszkolnym.

Czytaj również: Najtańszy lek na odporność ever! 

słaba odporność co to znaczy

Jak więc dbać o taką odporność?

Nie będę wdawał się w szczegóły. Ale wymienię kilka kardynalnych rzeczy do ogarnięcia w tym temacie, które można określić jednym słowem HIGIENA ŻYCIA DZIECKA:

  1. Regularny, odpowiednio długi i fizjologiczny sen w przewietrzonym pokoju w temperaturze <22 stopnie i wilgotności między 40 a 60%!
  2. Zbilansowana dieta bogata w witaminy i minerały, pozbawiona wysoko przetworzonej żywności z konserwantami i pędzonej pestycydami.
  3. Codzienna dawka ruchu na świeżym powietrzu – nie w galerii handlowej, śmierdzącym spalinami centrum czy zadymionym osiedlu.
  4. Zdrowa emocjonalnie i kompetentna rodzina, która zapewnia miłość i rozwój.

Jesteś w stanie to zapewnić dziecku albo spełniasz już te 4 punkty?

W takim razie wszystko u Ciebie w porządku, możesz spać spokojnie, tak trzymaj i przestań narzekać.


Pamiętaj, że głupi ludzie rozmawiają o innych, mądrzy o faktach, a wybitni o ideach.

Nie daj sobie wmówić, że potrzebujesz „czegoś na odporność”.

Bo to wszystko masz w zasięgu ręki i zupełnie za darmo.

Wystarczy, że spojrzysz na zdrowie dziecka z innej perspektywy niż Twoja rodzina i znajomi.

I przestaniesz gonić za króliczkiem z tabliczką na szyi z napisem „Dobra odporność”.

Dzięki za dzisiejszą lekturę!

Cześć!

Artur

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Podobne wpisy

Chcesz być na bieżąco? Dołącz do newslettera

Wszystkie treści przedstawione na arturrakowski.pl mają jedynie wartość informacyjną, edukacyjną i przedstawiają osobiste opinie autorów. Pod żadnym pozorem nie mogą zastąpić indywidualnej porady farmaceutycznej, lekarskiej, położniczej, psychologicznej, ani żadnej innej. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu i polityki prywatności.