Artur Rakowski - Po męsku o zdrowiu

Starania o dziecko – #Q&A

Naprawdę nie spodziewałem się takiego odzewu po opublikowaniu pierwszego wpisu z cyklu Gotowy na start? We wiadomościach prywatnych zasypaliście mnie pytaniami!Widać, że męskie starania o dziecko są dla Was bardzo ważną sprawą. Wybrałem kilka ciekawych pytań i postanowiłem się podzielić odpowiedziami z całą resztą. Widać, że męskie starania o dziecko jest bardzo ważny dla Was.

Format Q&A – pytań i odpowiedzi bardzo mi odpowiada. Szybko się je pisze i są napakowane solidną porcją wiedzy.

Zaczynajmy więc.

Czy 43 letni mężczyzna może bez obaw planować ojcostwo po raz pierwszy? Tak się jakoś zdażyło, że wcześniej nie było czasu na starania o dziecko.

Myślę, że tak. Mężczyźni są w zasadzie płodni aż do śmierci. Choć podobnie jak kobiety w pewnym wieku zaczynamy przekwitać, to proces starzenia przebiega u nas znacznie wolniej. Jeśli weźmiemy pod uwagę stężenie testosteronu – hormonu, który odpowiada u mężczyzn za płodność, to jego stężenie u faceta spada zaledwie 1% rocznie. Co ciekawe tylko u co trzeciego mężczyzny  60+ obserwuje się zmniejszenie ilości plemników.

Innym zagadnieniem są tematy – hm..nazwę je poboczne. Nie mają one bezpośredniego wpływu na płodność, ale pośrednio mogą utrudniać starania w pewnym wieku. Mówię tu o:

  1. zmianach naczyniowych, które mogą skutkować problemami ze wzwodem,
  2. depresji, bo ona również może przeszkadzać w staraniach o dziecko
  3. przeroście prostaty – tak istotnego gruczołu dla faceta, który również na płodność wpływa

Dlatego tak ważne w naszym życiu jest dbanie o ogólne zdrowie na co dzień i niwelowanie różnych czynników ryzyka. Jeśli jednak zdrowie 43-letniego faceta jest na odpowiednim poziomie – nie widzę przeciwwskazań, by został ojcem. Sam znam rodziców, których starania o dziecko w tym wieku zakończyły się powodzeniem!


Jak zachęcić partnera do zmiany nawyków żywieniowych i ogólnie do dbania o zdrowie w czasie starań o dziecko 😉

Co zrobić żeby mąż sam dbał o swoje zdrowie?

Podsunąć mu mojego bloga 😉

A tak zupełnie serio – to zależy! Nikt inny nie zna go lepiej od Ciebie. Czasem wystarczy szczera rozmowa, innym razem w ruch musi pójść wałek do ciasta. Sam jestem zwolennikiem przywoływania pozytywnych przykładów z życia, zamiast jakiegoś straszenia konsekwencjami.

Sam nie byłem  super-okazem zdrowia. Zaniedbałem sport, paliłem papierosy, a grilla nie wyobrażałem sobie bez kiełbachy i piwa. W kontekście przyszłego ojcostwa bardzo pomogła mi szkoła rodzenia, do której zaciągnęła mnie wołami Aurelia. Tam spotkałem innych facetów, poznałem ich spojrzenie na życie i stosunek do swojego zdrowia. Ludzie inspirują do zmian!

A najlepiej robi to bliska osoba, której ufasz. Gdy nadszedł czas mojego zdrowotnego nawrócenia pochłonęło mnie bieganie. Do tego stopnia, że chciałem zarazić nim Aurelię, która jesień i zimę spędzała zazwyczaj pod kocem z kubkiem ciepłego kakao. Zabierałem ją więc ze sobą pod pretekstem zwykłego spaceru, a potem chwytałem za rękę i dla jaj robiłem z nią marszobieg. Chyba się udało – zważywszy, że szybciej ukończyła swój półmaraton ode mnie 😉

P.S Nasze starania o dziecko również zakończyły się sukcesem! Wierzę, że pomogło nam w tym bieganie!


Czy mężczyzna starający się o dziecko może coś suplementować, by np. poprawić jakość nasienia? Będę wdzięczna również za sugestie, na co zwrócić uwagę w diecie

Suplementacji „w ciemno” mówię stanowcze NIE. Zwłaszcza, gdy chodzi o starania o dziecko. Myślę, że w pierwszej kolejności warto zacząć od rachunku sumienia:

  • co przez ostatni rok zrobiłem dla swojego zdrowia?
  • jaki tryb życia prowadzę? czy dobrze sypiam?
  • czy stosuję używki? Jak wygląda moje życie psychiczne?

Odpowiedzi na te pytania można uzupełnić również podstawowymi badaniami krwi lub oznaczyć laboratoryjnie niektóre minerały.

Na początku przyda się również rzucenie okiem na swoją dietę. W dużym uproszczeniu (temat będę rozwijał) facet starający się o dziecko powinien jeść mniej mięsa i serów niż zazwyczaj, wybierać nabiał o obniżonej zawartości tłuszczu, sięgać po więcej ryb i unikać jak ognia – soi i jej przetworów.

View this post on Instagram

😆Morda mi się śmieje na samą myśl ile likopenu powstanie z tej skrzyneczki pomidorów🍅 ⠀ Co likopen ma wspólnego ze zdrowiem faceta? Regularne spożywanie przecierów pomidorowych: ⠀ 🍅zapobiega powstawaniu raka prostaty⠀ 🍅zmniejsza ryzyko chorób sercowo-naczyniowych⠀ 🍅chroni skórę przed szkodliwym działaniem promieniowania UV⠀ 🍅łagodzi już występujący rumień po nadmiernym opalaniu⠀ ⠀ 🏋️‍♀️Więc pomiędzy węglami i białeczkiem wrzućcie w siebie trochę soku pomidorowego a stejki polejcie odrobina keczupu;) #najpierwmasapotemrzeźba #instamatki #instaojciec #siłownia #arturrakowski #jedzeniezamiastsuplementów #zdrowo #smacznego #suplementy

A post shared by Artur Rakowski (@mgr.rakowski) on

A jeśli chodzi o składniki w diecie czy suplementy, którym każdy przyszły tato powinien się przyjrzeć to prezentują się one tak:

  • witamina D
  • przeciwutleniacze witamina E, betakaroten i likopen
  • witaminy z grupy B
  • koenzym Q10
  • luteina
  • związki adaptogenne – np. żeń-szeń

Przeczytaj od razu mój wpis o tym co jeszcze wpływa na płodność faceta. 


Któryś raz gdzieś mignęła mi informacja, że ibuprofen stosowany u chłopców może powodować bezpłodność. Artur kojarzysz te badania, czy to kolejna plota?

Zawsze powtarzam słowa dawnego alchemika – Paracelsusa – „wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną – wszystko zależy od dawki”.

Rzeczywiście pojawiło się w mediach takie doniesienie prasowe, że stosowanie ibuprofenu przez młodych mężczyzn może skutkować problemami z gospodarką hormonalną. Pamiętam, że kilka lat temu głośno wokół tematu było w przypadku paracetamolu.

Tym razem duńscy naukowcy na łamach czasopisma Proceedings of the National Academy of Sciences opublikowali badania, w których mężczyzn w wieku 18-35 lat podzielono na dwie grupy. Jednej podawano placebo, a drugiej 600mg (3-krotność pojedynczej dawki) ibuprofenu przez okres 6 tygodni.  Po dwóch tygodniach miały pojawić się problemy z prawidłową pracą jąder.

Jedno badanie oczywiście nie mówi nam zbyt wiele na ten temat. Czasem potrzeba kilkunastu lat, by medycyna mogła z pełnym przekonaniem powiedzieć nam coś na dany temat. Leki niosą pomoc ludziom, ale muszą być stosowane z głową. Stosowanie przez dłuższy okres, dużych dawek leków zawsze stwarza ryzyko uszczerbku na zdrowiu. Musisz mieć to na uwadze!


Co z butelkami PET? 🤔 słyszałam, że mogą też mieć wpływ na płodność, coś wiadomo w tym temacie? (w sensie picie napojów z butelek PET)

Co to jest PET?

PET (politereftalan etylu) jest polimerem, z którego produkuje się plastikowe butelki. Obecnie większość butelek z wodą do picia sprzedawanych w sklepach, wykonanych jest z tego tworzywa. Niestety od pewnego czasu pojawiają się informacje o jego szkodliwości. Przez wielu naukowców PET uważany jest za jeden z tzw. dysruptorów endokrynnych – związków, które wywierają wpływ na układ hormonalny człowieka. Do grupy tej należy również bisfenol, polichlorek winylu i kwas perfluorooktanowy (PFOA).

Jak bardzo szkodliwy jest PET?

Podczas dłuższego przechowywania butelek i pod wpływem nasłonecznienia do wody mogą przedostawać się związki przypominające aktywnością żeńskie hormony płciowe (estrogeny) oraz ftalany i chlorek antymonu. W jednym z badań wykazano, że butelki PET mają 12-krotnie wyższe stężenie ftalanów od butelek szklanych. Dysruptory endokrynne mogą obniżać libido, prowadzić do uwydatnienia się cech żeńskich u mężczyzn czy prowadzić do…oligospermii (zbyt niskiej liczby plemników).

Temat wpływu dysruptorów na zdrowie człowieka jest stosunkowo nowy. Wymaga dalszych badań. Gdy jednak rozpoczęliśmy z Auri nasze starania o dziecko,  w ramach profilaktyki przerzuciliśmy się na butelki szklane. Nie pytajcie – ile od tamtego czasu wydaliśmy na wodę!

Dzięki za wszystkie pytania!

Były bardzo mądre i zainspirowały mnie do tego stopnia, że wpisałem sobie do kalendarza kilka propozycji tematycznych na bloga:

Czy facet po 40. może starać się o dziecko?

Wpływ plastikowych tworzyw na płodność.

Których leków powinien unikać przyszły tato?

Jeśli macie jeszcze jakieś pytania – nie zwlekajcie! Nie mogę się ich doczekać!

Trzymajcie się!

Artur

Podobne wpisy

Chcesz być na bieżąco? Dołącz do newslettera

Wszystkie treści przedstawione na arturrakowski.pl mają jedynie wartość informacyjną, edukacyjną i przedstawiają osobiste opinie autorów. Pod żadnym pozorem nie mogą zastąpić indywidualnej porady farmaceutycznej, lekarskiej, położniczej, psychologicznej, ani żadnej innej. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu i polityki prywatności.